Afera czy brak procedur? Susz w Sanoku!

Afera czy brak procedur? Susz w Sanoku!

6 marca na ulicy Okulickiego 38 zaroiło się od radiowozów. Sanoczanie ujrzeli sceny rodem z gangsterskiego filmu, a niektórzy myśleli, że to plan „Watahy”. Jak się okazało, policjanci przyjechali skonfiskować paczki, w których znajdowała marihuana. W Sanoku wybuchła afera… Sprzedawany jest susz! Sprawa znalazła się w kręgu zainteresowań Komendanta Głównego Policji.

„Afera” dotyczyła magazynu Piotra Benedyka, przedsiębiorcy produkującego odzież Street Autonomy, promującą Sanok. Piotr Benedyk zapowiadał wcześniej, również w wywiadzie zamieszczonym na łamach „Tygodnika Sanockiego”, że będzie sprzedawał również pod sanocką marką w sanockim sklepie, produkty z konopi bogate w CBD. W feralny dzień do Sanoka wyruszył zapas produktów do aromaterapii i waporyzacji, kosmetyków, olejków i suszu.
Policja skonfiskowała towar o wartości około 150 000 zł
Piotr Benedyk musiał wstrzymać zamówienia klientów – faktury, wyniki badań biegłego i pozwolenia nie przekonały sanockiej policji o legalności towaru.

Dlaczego tak się stało?

Policja postanowiła zarekwirować cały towar i oddać do przebadania. Następnego dnia w Sanoku zjawiły się osoby, które interweniowały w tej sprawie, Dlaczego policja konfiskuje susz bez substancji psychoaktywnych? Bo nie ma jeszcze określonych jasnych procedur i wytycznych, jak w takim przypadku postępować. Na sanockiej komendzie zjawił się sam dostawca, Tomasz Obara, by porozmawiać o tym, jak działać i co robić, by wdrożyć uproszczone procedury w zakresie czynności sprawdzających ziele konopi.

W sklepie bez recepty dostępny jest susz CBD. Podjęte są starania, by dostępna była konopie medyczne na receptę. Sanocki przedsiębiorca ma w planach również założenie plantacji konopi dla celów przemysłowych, związanych z produkcją tkanin.

Zbieramy szczegółowe informacje od szeregowych policjantów po to, by przygotować jak najbardziej szczegółowy dokument dla Komendanta Głównego Policji – referuje zdarzenie Tomasz Obara. – W KGP jesteśmy umówieni na następne spotkanie. KGP wie, że susz trafił do sprzedaży. Naszym zadaniem jest ustalenie jak najlepszej komunikacji, celności, transparentności pomiędzy policjantem a użytkownikiem końcowym. Jak zadbać o klientów, którzy mają oryginalny produkt, ze sklepu bądź apteki? Jak zadbać o to, by wobec nich nie były podejmowane czynności karne? Nie wolno nam dopuścić do patologicznej sytuacji, by posiadacz marihuany nie ponosił konsekwencji za jej posiadanie, a posiadacz legalnej konopi włóknistej był przez policję prześladowany, gdyż na pierwszy rzut oka susz ten jest nie do rozróżnienia.

Przyjrzyjmy się bliżej zagadnieniu legalności marihuany medycznej w Polsce

Marihuana medyczna w Polsce jest legalna od 1 listopada 2017 r. Zawile skonstruowane przepisy spowodowały, że z takiej formy leczenia w naszym kraju można skorzystać dopiero od 1 stycznia 2019. Na razie z receptą musimy udać się do aptek zaledwie w kilku miastach w Polsce.
Temat medycznej marihuany na poważnie pojawił się w światowej rzeczywistości, gdy naukowcy odkrywali zarówno w konopiach siewnych, jak i indyjskich kannabinoidy – naturalne substancje chemiczne. Dzisiaj znanych i zbadanych jest ich ponad 100. Chociaż nikt nie zaryzykuje obecnie stwierdzenia, że więcej kannabinoidów w marihuanie nie ma.
Najbardziej znany, można stwierdzić, że nawet rozsławiony na cały świat to psychoaktywny THC. W Polsce zabroniony, oprócz użycia medycznego – tak jeżeli chodzi o uprawę, jak i dystrybucję. Ale w medycznej marihuanie to nie THC gra pierwsze skrzypce. Tutaj zdecydowanie do przodu wysuwa się kannabinoid CBD – kannabidiol. Nie bez znaczenia dla ludzkiego zdrowia, co poparte jest wieloletnimi badaniami. W marihuanie i konopiach włóknistych występują również inne kannabinoidy, takie jak: CBN, CBC, czy CBG. Zwierają one także terpeny, które także mają ważne znaczenie terapeutyczne.

Konopie medyczne są medykamentem, który pomaga w funkcjonowaniu np. pacjentom chorym na np. padaczkę. Takich pacjentów w samej Polsce jest ok 120000! Do aptek trafiło 6,5 kg suszu w opakowaniach 5, 10 gramowych. Recepty ma może 1000 osób, z tego względu, że lekarze również nie są informowani, jak postępować z pacjentami. Konopie pomagają w leczeniu objawów nerwic, depresji, endometriozy, nowotworów, porażenia mózgowego, bólów mięśni i stawów, epilepsji lekoopornej a nawet astmy, parkinsona czy alzheimera i wielu innych dolegliwości i chorób.

– Do tej pory marihuana była tylko na czarnym rynku, teraz to się zmienia. I jak rozpoznać legalnego użytkownika, kiedy nie ma procedur? Pragniemy debaty publicznej, jak to uregulować, by chronić pacjentów? Naszym głównym celem są działania legislacyjne – mówi Tomasz Obara.

Sanok to nie jedyne, choć jedno z niewielu miast w Polsce, gdzie konopie włókniste z CDB jest sprzedawane.. Takich miast będzie więcej. Procedury legalizacyjne muszą być w końcu opracowane. Być może incydent w Sanoku przyczyni się do szybszych działań i opracowania policyjnych procedur.

Edyta Wilk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ