“Hej, ty lirniku! Wróć się no sam! Naciągnij strunę – i zagraj nam!”

– Gdy szukałem swojego miejsca na świecie, to lira okazała się dla mnie zbawieniem. Włożyła ducha do mojego życia – wyznaje Stanisław Nogaj, który w Starej Wsi ma Pracownię Budowy Lir Korbowych.

W powszechnej świadomości lira kojarzy się z Wernyhorą, wieszczem ukraińskim, którego postać ożywiała wyobraźnię poetów, pisarzy i malarzy. To dzięki jego legendzie lud przypisał lirnikom doniosłą rolę proroków, mentorów, egzegetów. W praktyce ta funkcja była dużo pośledniejsza, ale równie ważna. Była to rola komentatorów życia politycznego, a także krzewicieli tradycji. Lirnicy pełnili ją przez wieki, do ubiegłego stulecia. Niebezpieczeństwo związane z ich istnieniem dostrzegała jednak władza ludowa. …

Więcej w dzisiejszym Tygodniku Sanockim