Od najdawniejszych czasów człowiekowi towarzyszy dźwięk dzwonów. Od narodzin, aż po dzień śmierci. Informują o zwycięstwie lub obwieszczają klęskę, wołają na trwogę, ostrzegają przed niebezpieczeństwami, burzami czy pożarami.

7 października o godz. 11.30 podczas odpustu parafialnego w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku ksiądz arcybiskup Józef Michalik dokonał poświęcenia dzwonnicy oraz nowych dzwonów.

– Dwa lata temu jedna rodzina zasugerowała wybudowanie dzwonnicy – mówi ks. Piotr Buk, proboszcz parafii NSPJ w Sanoku.

Rodzina poinformowała, że zapłaci za jej budowę. Parafia miała być jedynie odpowiedzialna za zakup dzwonów.

– W ubiegłym roku na spotkaniu rady parafialnej postanowiliśmy, że w roku 2018 ruszymy z budową dzwonnicy, tym bardziej, że byli sponsorzy – kontynuuje proboszcz.

Parafia ufundowała dwa dzwony. Jeden o wadze 500 kilogramów oraz drugi ważący 1620. Natomiast trzeci dzwon pochodził ze starej dzwonnicy, która została wybudowana na początku lat 70-tych ubiegłego wieku i znajdowała się na tyłach kościoła. Dzwon ten, o wadze 800 kilogramów został odrestaurowany.

– Zawsze kiedy coś się działo w historii Polski, czy świata biły dzwony. Na trwogę, na nadejście burzy, huraganów. Z jednej strony ostrzegały, zaś z drugiej ich dźwięk odpędzał złe duchy. Przez wieki, to właśnie dzwony były znakiem obecności Boga w naszym życiu – wyjaśnia ksiądz.

Dzwony są po to, żeby obwieszczały najważniejsze etapy ziemskiego życia człowieka. Każdy z nas zna dźwięk kościelnych dzwonów, a ich bicie nie pozostaje obojętne człowiekowi.

dcz