Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej im. Św. Brata Alberta otrzymał wsparcie lokalnego przedsiębiorcy. Firma Automet podpisała umowę z NZOZ, która zakłada regularne wsparcie placówki. Dzięki pieniądzom uda się zakupić nowy sprzęt, o który walczy kierownictwo zakładu.

31 października została zawarta umowa pomiędzy Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej, a firmą Automet, którą reprezentował Józef Leśniak, prezes spółki.

– Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Wszystkie pieniądze jakie otrzymujemy są ze zbiórek i darowizn. W tym momencie taki sponsoring dla naszej placówki jest bardzo ważny – mówi Alicja Kocyłowska, prezes Towarzystwa imienia Brata Alberta w Sanoku.

Placówka ma podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, jednak umowa pokrywa tylko część bieżących wydatków, takich jak leki, jedzenie oraz wynagrodzenie personelu. Kontrakt nie obejmuje zakupu nowego sprzętu.

– Z żadnych inny środków nie możemy dostać pieniędzy na zakup sprzętu, a on się zużywa. Nasi podopieczni potrzebują specjalistycznego wyposażenia. Dzięki wsparciu pana Leśniaka ten zakup jest możliwy – dodaje Kocyłowska.

Umowa sponsorska została zawarta bezterminowo. Raz na kwartał firma będzie przekazywać środki pieniężne, tak by pokryć najpilniejsze potrzeby ośrodka.

– To pierwszy sponsor naszej placówki. Wstępnie za otrzymane pieniądze zakupimy materace oraz koncentrator tlenu. Obecny sprzęt ma 10 lat i jest bardzo wysłużony – mówi Magladena Jasik-Suzańska, kierownik zakładu.

Ośrodek został otwarty w 2009 roku. Budynek na terenie dawnych koszar wyremontowali albertyni z Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta. W obiekcie znajdują się pomieszczenia do rehabilitacji, sala terapii zajęciowej, kuchnia oraz pralnia. Mieści się 30 łóżek, które przez cały czas są zajęte, a w kolejce czekają inni potrzebujący. Podopiecznymi hospicjum są osoby przewlekle chore, nie wymagające hospitalizacji, jednak potrzebujące stałej specjalistycznej opieki.

– Zakup nowego sprzętu będzie dużym wsparciem zarówno dla nas, jak i naszych podopiecznych – kończy kierownik placówki.

– Pomoc drugiemu człowiekowi, to coś najszlachetniejszego, co możemy zrobić – podsumowuje Józef Leśniak.

dcz