Dane Światowej Organizacji Zdrowia są bezlitosne. Wskaźnik zachorowań na odrę w Europie jest najwyższy od ośmiu lat. W połowie roku zachorowało na nią ponad 40 tys. europejczyków. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego najwięcej przypadków na dzień 5 października br. odnotowano na Ukrainie (ponad 32 tys.), a w przypadku krajów Unii Europejskiej w Rumunii, Francji, Grecji i Włoszech. Choroba, która jeszcze do niedawna w Polsce nie występowała, teraz daje o sobie znać.

W ostatnich dniach cała Polska żyje sytuacją w Pruszkowie, gdzie z dnia na dzień wzrasta liczba zachorowań na odrę. Zaniepokojeni są nie tylko rodzice oraz mieszkańcy Mazowsza, którzy nagminnie wykupują szczepionki, ale również osoby z pozostałych części kraju. – Czy Polsce grozi epidemia? – pytają z obawą.

Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób wirusowych, której zakażenie szerzy się drogą kropelkową oraz poprzez bezpośrednią styczność z wydzieliną osoby chorej. W przebiegu choroby występuje m.in. gorączka, uporczywy kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa. Po odrze dość często występują powikłania. Te lżejsze objawiają się np. zapaleniem ucha środkowego i zakażeniem żołądkowo-jelitowym, z kolei poważniejsze zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych.

– Obecne ogniska odry występują w nieszczepionych populacjach zarówno dorosłych, jak i dzieci – tłumaczy Dorota Gibała, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Pokrycie szczepieniami ochronnymi przeciwko odrze jak i występowanie przypadków tej choroby są nierówne w poszczególnych krajach i grupach demograficznych. Nawet jeśli dany kraj ma osiągnięty minimalny stopień zaszczepienia populacji na poziomie 95%, epidemie nadal mogą występować w społecznościach wrażliwych i o niskim wskaźniku zaszczepienia.

Na terenie województwa podkarpackiego w okresie od 1 stycznia do 30 września br. odnotowano sześć przypadków zachorowań na odrę. Chorowały zarówno dzieci, jak i dorośli. W Sanoku do tej nie było takiego przypadku.

Dorota Gibała nie wyklucza jednak, że również na Podkarpaciu możemy odnotowywać zwiększone zachorowania na odrę w najbliższych latach. Dodaje jednocześnie, że skutecznymi sposobami zapobiegania są szczepienia ochronne, unikanie kontaktu z zakażonymi osobami i przestrzeganie podstawowych zasad higieny. Zapytana o to czy zaszczepiona na odrę osoba może czuć się spokojna odpowiada: – Odporność po szczepieniu jest długotrwała, ale nie wiadomo jak długo się utrzymuje. W związku z tym należy wykonywać szczepienia przypominające.

W lokalnych przychodniach na Mazowszu zaczyna brakować szczepionek. – W województwie podkarpackim także mogą zdarzyć się braki szczepionek w ramach szczepień zalecanych. Jak do tej pory nie brakuje szczepionek do szczepienia dzieci w ramach Programu Szczepień Ochronnych – dodaje rzecznik podkarpackiego sanepidu.

Edyta Szczepek