Młoda, piękna, zdolna – Sabina Ogrodnik. Dziewczyna o wielu talentach, z głową pełną pomysłów. Kobieta, która mocno stąpa po ziemi i nie boi się ciężkiej pracy. Trzy lata temu Sabina napisała książkę „Modlitwa anioła”.

Już niebawem w księgarniach możemy znaleźć jej kolejną powieść „Otchłań sumienia”.

Jak się okazało, Bóg śmieje się z naszych planów (jak mówiła babcia). I miała cholerną rację (jak zwykle zresztą). Życie weryfikuje nasze wszystkie zamysły, pokazując, że jesteśmy tylko aktorami w komedii pomyłek” (cyt. z książki „Otchłań sumienia”).

Sanocka bizeswomen

Od ośmiu lat Sabina jest dumną właścicielką dobrze prosperującego zakładu fryzjersko-kosmetycznego „Magnum”. Od niedawna zajmuję się również agroturystyką. Jest kobietą, która nie boi się wyzwań i zna swoją wartość. To prawdziwa bizneswomen.

Z wykształcenia jest fryzjerką, fachu uczyła się w „setce”. Po szkole średniej ukończyła jeszcze studium kosmetyczne. Nigdy nie myślała o tym, aby studiować filologię polską, czy inny kierunek humanistyczny.

Zawsze jednak wiedziała czego chce. Dążyła do stabilizacji i pewnego jutra. Wiedziała, że musi zdobyć zawód, który da jej samodzielność, a przede wszystkim niezależność. Dlatego otworzyła swój własny zakład fryzjerski.

W życiu zawodowym oraz prywatnym wspiera ją mąż Piotr; jak trzeba ściąga ją na ziemię. Sabina zawsze może też liczyć na pomoc rodziny oraz przyjaciół, którzy mocno ją mobilizują i wspierają.

Pisanie przyszło samo

Jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem?

W podstawówce pisała już pierwsze wiersze, natomiast z biegiem lat, jako nastolatka, zaczęła robić pierwsze notatki. Były to zarysy fabuły jej pierwszej książki „Modlitwa Anioła”.

Dzięki swoim bohaterom, Laurze i Natanielowi, mogła wejść w inny świat, ale książki zawsze przenosiły ją w inny wymiar. Dawały jej chwile wytchnienia.

Pisanie było dla niej tak proste jak oddychanie. Jak sama mówi „przyszło samo”.

Po prostu usiadałam i zaczęłam pisać mówi Sabina. Czasami budzę się o czwartej rano, bo coś nie daje mi spać. Muszę wtedy usiąść, by przelać słowa na papier. Ale są i takie dni, że nic mi nie przychodzi do głowy. Trwa to nieraz nawet kilka miesięcy.

Pisanie jest jej pasją. Daję jej chwilę oderwania od codzienności. Działa na nią terapeutycznie i pozwala „wyładować” emocjonalnie.

Sabina jest romantyczką, lubi czytać romanse, ale również ceni sobie dobrą książkę sensacyjną.

 

Od fantastyki do sensacji

Na początku o tym, że Sabina pisze powieść wiedział tylko jej mąż, ale pierwszą recenzentką była teściowa.

Jej pierwsza powieść „Modlitwa anioła” została wydana w 2015 r. Powstawała etapami, w ciągu trzech lat. Cała akcja powieści dzieje się w Sanoku i opisuje losy Laury i Nataniela.

Książka jest z gatunku fantastyki, gdyż występują w niej anioły i demony oraz nadnaturalne wydarzenia.

Już niebawem w księgarniach pojawi się jej kolejna powieść „Otchłań sumienia”. Sabina sama przyznaje, że nie spodziewała się, że napisze kolejną, tym razem sensacyjną.

Powieść zawiera wiele wątków, ale kluczowy związany jest główną bohaterką Emilią, której losy są dość zawiłe. Przede wszystkim jest to książka pełna emocji i nieprzewidzianych zwrotów akcji.

Choć niewiele osób mogło ją do tej pory przeczytać, już zbiera wiele przychylnych recenzji i opinii.

 

Chwilo trwaj!

Dla Sabiny jest to bardzo ważne, bo nie pisze dla pieniędzy, a dla własnej przyjemności. Książki dają jej szczęście, a energię do pracy ludzie, którymi się otacza.

O swoich książkach młoda kobieta niechętnie rozmawia. Jak sama przyznaje do niedawna takie rozmowy bardzo ja stresowały. Teraz jest zdecydowanie lepiej, ale i tak nie odważyła się wejść ze swoją twórczością w świat mediów społecznościowych. Facebook to dla Sabiny wciąż nieznany ląd.

Pozytywne nastawienie do życia pewnie jednak i tam ją zaprowadzi. Jak zapytaliśmy, czego jej życzyć, wyznaje. – Aby nic się nie zepsuło.

 

 

Magda Roman