Mężczyzna, który przyszedł do budynku Komendy Powiatowej Policji w Sanoku z przedmiotem przypominającym granat usłyszał już zarzut za wprowadzenie w błąd organu o nieistniejącym zagrożeniu. Grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat. Jednak o tym zdecyduje sąd.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godz. 13. Do budynku Komendy Powiatowej Policji w Sanoku przyszedł mężczyzna, chciał złożyć zawiadomienie o zaginięciu krewnego. W ręku miał przedmiot przypominający granat. Pytany o to przez dyżurnego, twierdził, że znalazł go. Mężczyzna nie chciał tego przedmiotu oddać policjantom, nie chciał go też odrzucić w bezpieczne miejsce.

Policjanci zebrali materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie 30-latkowi zarzutu za fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu, czyli art. 224a kodeksu karnego. Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

O karze dla mężczyzny zdecyduje sąd.

 

źródło: KPP Sanok