Policjant oddziału prewencji z Warszawy, odpoczywający na terenie powiatu przemyskiego, ujął dwóch mężczyzn, którzy na zmianę kierowali osobową skodą. Jeden z zatrzymanych miał blisko 3 promile, drugi 2,5.

 

Nie codziennie zdarza się zatrzymać dwóch nietrzeźwych kierujących jednym samochodem. W niedzielę, dyżurny przemyskiej jednostki otrzymał zgłoszenie od policjanta, który służy w Warszawie, ale w tym czasie przebywał w jednej z miejscowości na terenie powiatu przemyskiego. Funkcjonariusz wyjaśnił, że był świadkiem, jak osobową skodą kieruje nietrzeźwy mężczyzna.

Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Okazało się, że gdy policjant spacerował z rodziną, zauważył kierującego, który jechał całą szerokością jezdni. Gdy samochód ominął jego rodzinę i zatrzymał się, na miejsce kierującego przesiadł się pasażer auta. Samochód ruszył, jednak w sposobie jazdy nic się nie zmieniło – skoda nadal jechała całą szerokością jezdni.

Policjant widząc, jakie zagrożenie stanowią obydwaj mężczyźni, pobiegł w kierunku posesji, na którą wjechali i tam ujął dwóch kierowców auta. Przybyli na miejsce policjanci przebadali mężczyzn na alkomacie. 44-latek wydmuchał blisko 3 promile, a 56-latek 2,5 promila. Od kierujących pobrano również krew do badań.

Dodatkowo okazało się, że młodszy z nich nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania. 44-latek tłumaczył, że ponieważ sposób jazdy starszego kolegi był nieostrożny i mógł doprowadzić do nieszczęścia, zaproponował żeby się zamienili.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KMP w Przemyślu. Obaj mężczyźni za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem.

mf

 

źródło: KMP Przemyśl