Rozmowa z Januszem Niemcem, który przyjechał do Orzechówki (pow. brzozowski) na 100-lecie urodzin jego ojca mjr. Antoniego Żubryda.

Nadal nie wiemy gdzie spoczywają szczątki Pana rodziców, choć zakończono w 2015 roku badania na rzeszowskim Zamku. Tam na pochówek Antoniego i Janiny Żubrydów nie natrafiono.  Czy to pewne, że Żubrydowie zostali pochowani w Rzeszowie?

Miejsce grobu jest wciąż nieznane. Wiadomo jednak, że rodzice byli pochowani w Rzeszowie na podstawie zeznań i dokumentów. Podczas kwerendy w archiwum IPN natrafiłem na notatkę, którą napisał funkcjonariusz MO w Brzozowie do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Rzeszowie. Ten dokument jest w moim posiadaniu. Funkcjonariusz informuje w niej, że zwłoki przewieziono z Brzozowa do Rzeszowa. Poinformowałem o tym prof. Krzysztofa Szwagrzyka z IPN, który na Zamku prowadził badania, i IPN w Rzeszowie. Poszukiwania ofiar jednak nadal trwają. Pracownikom rzeszowskiego IPN udało się dotrzeć do grabarzy, którzy wskazali miejsca, gdzie grzebano ofiary. By podjąć kolejne poszukiwania trzeba jednak uzyskać odpowiednie pozwolenia.

Czy ma Pan wciąż nadzieję, czy też zaczyna Pan powątpiewać w to, że odkrycie grobu zostanie dokonane?

Mam już 77 lat i coraz mniej w to wierzę, bo nie widzę postępów. Może kiedyś do tego dojdzie przez przypadek? Oddałem w każdym razie próbkę DNA, na podstawie której szczątki moich rodziców będzie można zidentyfikować, ale jestem przekonany, że można tego również dokonać na podstawie badań kości.

więcej w dzisiejszym TS