Młoda, charyzmatyczna i niezwykle zdolna. Tak z pewnością można powiedzieć o Agnieszce Stram, dla której muzyka jest całym życiem. Pisze, komponuje, śpiewa, potrafi zagrać na perkusji i każdym rodzaju gitary. A co najważniejsze, jest samoukiem. Artystyczną duszę ma po mamie Alicji Stodolak, która bezustannie wspiera ją w muzycznych podbojach na rynku zagranicznym.

Zaczęło się od dwóch gitar
Agnieszka nie śpiewała od zawsze, tak jak wiele osób biorących udział w programach muzycznych. Kiedy miała 12 lat z przyjaciółką Sylwią postanowiły trochę dorobić i w okresie Świąt Bożego Narodzenia chodziły z „szopką” po domach. Za uzbierane pieniądze postanowiły kupić gitary klasyczne. – Od tego wszystko się zaczęło – wspomina pani Alicja, która pomagała w pierwszym zakupie.
Dziewczyny spotykały się w wolnych chwilach, grały na gitarach i śpiewały.
Mama Agnieszki przysłuchując się nastolatkom dostrzegła, że mają ogromny talent. –Agnieszka miała taki delikatny, wspaniały głos, z kolei Sylwia bardzo mocny i klarowny – tłumaczy.
Niedługo potem ze swoją przyjaciółką Sylwią stworzyły duet „Road Inn” i grając country występowały na Podkarpaciu m.in. w Sanoku, Jaśle, Iwoniczu, Lesku, Ustrzykach i Strzyżowie. Kiedy skończyła się szkoła, każda z dziewcząt poszła w swoją stronę. Agnieszka przez dwa lata uczęszczała na prywatne lekcje nauki gry na gitarze elektrycznej. Grała i śpiewała coraz lepiej, a z czasem zaczęła komponować własne utwory. – Nieraz przez ścianę, kiedy malowałam ikony i słyszałam jak Aga śpiewa, przechodziły mnie ciarki – wyznaje ze wzruszeniem pani Alicja.

 

więcej w dzisiejszym TS. 🙂

Zapraszamy do lektury gazety! 🙂