Czy ulica Sanowa jest bezpieczna?
Czy ulica Sanowa jest bezpieczna dla mieszkańców i kierowców. Słupki niby odgradzają bezpośrednie wejście z posesji na ulicę. Czy jest to dobre rozwiązanie? Co na to mieszkańcy? A jakie zdanie mają kierowcy?
Wysłane przez Edyta Wilk | 19 października 2017 | Aktualności, Sanok | 6 |
Czy ulica Sanowa jest bezpieczna dla mieszkańców i kierowców. Słupki niby odgradzają bezpośrednie wejście z posesji na ulicę. Czy jest to dobre rozwiązanie? Co na to mieszkańcy? A jakie zdanie mają kierowcy?
Dziennikarka, ekonomistka, przewodniczka po sanockim skansenie, zakochana w kuchni regionalnej, współtwórczyni książki "Łemkowskie smaki" przetłumaczonej na trzy języki. Od dziesięciu lat związana z "Tygodnikiem Sanockim". Specjalizuje się w tematyce społecznej, kulturowej ze szczególnym uwzględnieniem problemów edukacji i ochrony zdrowia. W swojej pracy kieruje się rzetelnością i obiektywizmem, a także troską o dobro mniejszości i osób wykluczonych. Czynnie uczestniczy w życiu miasta. Mama dwóch wspaniałych córek zaangażowana w życie szkół.
No i fajnie się jeździ na Sanowej,a jak mega bezpiecznie. Jedni jeżdżą do góry inni z góry,a gdy dochodzi do czołowego spotkania to wypada ciągnąć zapałki kto ma wycofać. Każdy ma swoją racje, w jakich wyrazach ją przedstawia i jakimi słowami komentuje pomysłodawcę tego pasztetu to można tylko się domyślić…..Jeżeli się zaczeło zmiany to wypadałoby dokończyć, zmienić oznakowanie i położyć nowy asfalt na wertepach po wysepce, bo tylko patrzeć jak dojdzie do nieszczęścia. Taki był zapał na początku,a teraz już ponad tydzień nic się nie dzieje,czyżby zorientowano się jaki to jest bubel.
Bezpieczna to ta ulica na pewno nie będzie. Szkoda, że przestanie być ładna. Te czerwone słupki stanęły tam ni w pięć, ni w dziewięć…
Czy Sanowa jest bezpieczna!? Na dzień dzisiejszy to na Sanowej jest „wolna amerykanka” każdy jeździ jak chce. Czas zweryfikuje czy pomysł jednego z radnych był zasadny, czy tylko drogi. Napewno pieniądze wydane na tą „inwestycję” należało wykorzystać na coś pożytecznego. Póki co to każdy na wieść o zmianie puka się w czoło i pyta co za „idiota”to wymyślił
Czyżby TS zatrudnił kogoś z dobrym sprzętem?
A słupki to wykorzystać do nauki jazdy, rozpędzony samochód i tak je poprzewraca. Urząd Miasta będzie odpowiedzialny za wypadki i ten kto podpisał się pod tymi zmianami powinien wypłacać odszkodowania!
K9mpletnie nie rozumiem, w czyn te słupki pomogą
Nie widzę, żeby bezpieczeństwo mieszkańców się zwiększyło. Jako wieloletni kierowca, wiem że na takim zakręcie, osobę przechodzącą na drugą stronę ulicy ( z domu) ciężko jest dostrzec. Nie powinni zmieniać organizacji ruchu. To kwestia czasu, kiedy stanie się tam nieszczęście.
ps Bardzo ładne fotki.