Wilki w Sanoku i okolicach

Wilk w Sanoku? Co jakiś czas dostajemy sygnały od czytelników, że w nocy po ulicach błąka się wilk. Prawdopodobnie Z Białogórskiej wędruje na Cegielnianą, do parku i wraca ulicą Mickiewicza za most. Ostatnio czytelnik widział wilka na ulicy Lenartowicza.
Straż miejska informuje, że została wydana zgoda na odłowienie wilka i miasto do tego się przygotowuje.

Z okolic Wołkowyi otrzymaliśmy z kolei informację o tym, że wilki rozszarpały psa.

Dlaczego wilk pojawił się w mieście? Dlaczego w Wołkowyi zaatakował psa? Przypuszczenia skonsultowaliśmy z Katarzyną Zabiegą z Fundacji Bieszczadziki.

– Po pierwsze jest zima, a zimą trudniej o pożywienie. Pojedyncze osobniki, najczęściej odrzucone przez watahę, samotne, stare, niepodporządkowane hierarchii stada polują na własną rękę. Kiedy znajdą łatwy dostęp do pożywienia, wracają w to miejsce cyklicznie. Dlaczego polują na psy? To po prostu łatwy do upolowania kąsek. Udomowione psy nie potrafią obronić się przed większym i silniejszym wilkiem. Nie mają instynktu i zwinności wilka – tłumaczy pani Katarzyna.

Jak się bronić? Nie ma jednoznacznych wytycznych. Wilki raczej ludzi nie atakują, niemniej ostatnio podchodzą pod domostwa coraz bliżej. Lidia Tul-Chmielewska relacjonuje: dwa tygodnie temu, w lesie między Bereźnicą a Górzanka pojawił się wilk. Warczał i podchodził do mężczyzny. Reszta stada  stała w odległości. Dobrze że było dwóch mężczyzn. Drugi zaczął krzyczeć i machać kijem podbiegł do tego pierwszego. Wilk uciekł.

Hodowcy owiec stosują odstraszanie hukowe. Niestety takie odstraszanie działa tylko kilka razy. Wilk to zwierzę bardzo inteligentne i choć na początku przestraszy się wystrzału, nie widząc dalszych konsekwencji w końcu przestaje się bać…

Niestety do takich zdarzeń będzie dochodzić coraz częściej. Populacja wilka się rozrasta, ludzi jest również coraz więcej. Coraz więcej ludzi buduje domy w pobliżu lasów, a Bieszczady przyciągają coraz więcej mieszkańców z innych części Polski. Spotkania z Wilkiem są  nieuniknione.

Wilk w mieście – to nie łatwa sytuacja. Wilk jest zwierzęciem chronionym i zgodę na odłowienie wydaje RDOŚ. Odłowienie nie jest problemem, ale gdzie później umieścić wilka? Często taki osobnik jest stary, czy schorowany.  W Ośrodkach Rehabilitacji Dzikich Zwierząt jest zazwyczaj za mało miejsca. Wilk potrzebuje wybiegu o powierzchni co najmniej jednego hektara.

W czwartek 8 lutego w miejscowości Rybne obok Wołkowyi wilki zagryzły dużego psa w pobliżu gospodarstw. Dwa lata temu już w tym regionie wilki zagryzły kilka psów. Poniżej zdjęcia rozszarpanego psa. Zdjęcia specjalnie umieściliśmy pod sylwetką  wilka, by osoby wrażliwe, które nie chcą widzieć takich obrazów nie były na nie narażone.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj