Jak to zrobiono w Krośnie?

Gospodarka odpadami: wyzwania i obowiązki gmin

Janusz Fic 229x300 - Gospodarka odpadami: wyzwania i obowiązki gminPracujemy, wytwarzamy, konsumujemy. Produkujemy odpady, których nadmiar zagraża środowisku. Odbiór i zagospodarowanie naszych odpadów to kosztowny proces. W regionalnej gospodarce odpadami Krosno jest liderem. Dlaczego rosną ceny za odbiór odpadów komunalnych? Aby na to pytanie odpowiedzieć, poprosiliśmy o rozmowę Janusza Fica, prezesa Zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krośnie.

Zanim zapytam o gospodarkę odpadami, poproszę o komentarz do tych wszystkich dotacji i projektów, które są sygnalizowane poprzez tablice, rozwieszone w korytarzu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krośnie. Jest tego niemało…

Dotacje unijne to coś najlepszego, co można w gospodarce komunalnej wykorzystać. Przyjęliśmy taką strategię już kilkanaście lat temu – żeby maksymalnie pozyskiwać środki zewnętrzne, ponieważ one pracują dla mieszkańców; dzięki nim nie musimy obciążać mieszkańców kosztami inwestycji. Bez unijnego wsparcia wielu inwestycji nie realizowalibyśmy, po prostu.

Przedsiębiorstwo sięgało po środki zewnętrzne już w poprzedniej perspektywie unijnej – informują o tym efektowne tablice umieszczone na wprost wejścia. To zapewne nie pozostaje bez wpływu na stan obecny i możliwość podejmowania kolejnych decyzji?

W poprzedniej perspektywie pozyskaliśmy ok. 60 mln zł. W obecnej mamy już zawarte umowy na ok. 67 mln. zł, a wydaje mi się że to jeszcze nie jest koniec naszej aktywności w tym zakresie

A gdyby słowa „perspektywa” i „dotacje” przełożyć na konkrety?

Realizujemy duży dwuetapowy program wodociągowo-kanalizacyjny, mamy kompleksowo zmodernizowane ujęcie wody w Sieniawie, obecnie jest modernizowane ujęcie wody w Szczepańcowej. Modernizujemy cały system zaopatrzenia w wodę, wybudowaliśmy blisko 16 kilometrową magistralę, która łączy ujęcie wody w Sieniawie i ujęcie wody w Iskrzyni, które jest przewidziane do zamknięcia, co jest poniekąd efektem tych inwestycji. Realizujemy rozdział kanalizacji na terenie miasta, modernizowana jest oczyszczalnia ścieków. Bez środków unijnych skala tych inwestycji byłaby niemożliwa, a jeśli możliwa – to rozkładałoby się to na wiele, wiele lat, a tak dokonał się wręcz skok cywilizacyjny w tej dziedzinie i mamy bardzo nowoczesny i bezpieczny system wodociągowy. Jeżeli chodzi o kolejne projekty, to warto wspomnieć inwestycje poczynione w ciepłownictwie. Dzięki poprzedniej perspektywie unijnej zmodernizowaliśmy sieć ciepłowniczą, wybudowaliśmy blok energetyczny i obecnie jesteśmy już elektrociepłownią, gdyż oprócz ciepła produkujemy również energię elektryczną. Ciekawostką jest również to, że energią z naszej elektrociepłowni zaopatrujemy pozostałe nasze Zakłady, co też wpływa na obniżkę kosztów. Kolejnym zagadnieniem jest gospodarka odpadami. Jesteśmy w trakcie realizacji dwóch dużych inwestycji związanych z kompleksową modernizacją i rozbudową Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych. Są to kompleksowe inwestycje wynikające z nowych wyzwań i standardów, które niebawem zaczną obowiązywać w gospodarce odpadami, co w praktyce oznacza konieczność wywiązywania się gmin z nałożonych na nie obowiązków, w tym segregacji i recyklingu odpadów. Nasze inwestycje będą istotnie wspierać samorządy z naszego regionu, które z nami współpracują wypełnieniu nałożonych na nie wymogów. Wśród współpracujących z Miastem Krosnem gmin jest również Miasto Sanok.

Jak ta współpraca samorządów w aspekcie gospodarki odpadami komunalnymi będzie się układać w tym roku?

Ten rok jest szczególnie trudny, ponieważ jesteśmy w trakcie realizacji naszego programu inwestycyjnego. Jestem optymistą, jeśli chodzi o współpracę samorządów. Obecnie samorządy są odpowiedzialne za przygotowanie infrastruktury do zagospodarowywania odpadów, dodatkowo na gminy są nałożone obowiązki pozyskiwania określonych efektów. Dzisiaj to widać. Nie tylko małe gminy mają problem z racjonalnym gospodarowaniem odpadami komunalnymi, także Krosno – bez współpracy z innymi samorządami nie byłoby w stanie wybudować całego systemu, dlatego że instalacja regionalna, aby mogła funkcjonować, powinna obsługiwać 120 tys. mieszkańców, a w Krośnie jest ich przecież znacznie mniej. Nie można było wybudować instalacji, przystosowanej do obsługi tylko Krosna. Z tego powodu współpraca była konieczna i korzystna dla wszystkich stron, a jej rzeczywistymi beneficjentami staną się mieszkańcy współpracujących ze sobą gmin. Dotacja jest przekazywana naszej spółce, ale system rozliczeń wymaga, aby beneficjentami byli właśnie mieszkańcy gmin, które przystąpiły do współpracy z miastem Krosno. Zasady rozliczania są takie, że my musimy pomniejszyć opłaty za odpady o kwoty pozyskanej dotacji.

Beneficjenci niedawno otrzymali sygnał, że te opłaty będą zwiększane.

Rzeczywiście, jest taka sytuacja. Opłaty rosną. Przyczyny? Ich podwyżka nie wynika z realizowanych inwestycji, lecz z rosnących wymogów i zmieniającego się otoczenia. Są to problemy z zagospodarowaniem frakcji palnych wysegregowanych z odpadów komunalnych. Jest niedobór instalacji do zagospodarowania tych odpadów, koszty ich zagospodarowania rosną więc lawinowo. Dodatkowo odpady te musimy wywozić do odległych o kilkaset kilometrów instalacji, co również powoduje wzrost kosztów. Rosną też opłaty środowiskowe, dotyczące składowania odpadów i to ma zachęcać mieszkańców gmin do selektywnej zbiórki, gdyż poprzez selektywną zbiórkę odpadów tych kosztów można uniknąć Konieczne jest zwrócenie uwagi, aby ta selektywna zbiórka zaczynała się niejako „u źródła”, stąd wprowadzanie przepisów, które standaryzują zasady selektywnej zbiórki u źródła ale też wprowadzają obowiązek zbierania selektywnie nowych frakcji takich jak np. odpady kuchenne , a to z kolei generuje kolejne koszty, związane z odbieraniem tych odpadów. Przepisy wymagają, aby odpady były zbierane, a także transportowane w sposób selektywny i to jest również jedna z przyczyn wzrastających kosztów. Intensyfikacja selektywnej zbiórki w przyszłości na pewno nie wpłynie na istotną obniżkę opłat za odbiór odpadów ale uchroni nas wszystkich przed dalszym lawinowym ich wzrostem. Celem gospodarki odpadami komunalnymi jest wprowadzenie efektywnych systemów, gdzie rzeczywiście poziomy selektywnej zbiórki i odzysku będą odpowiadały przepisom i wymogom, nałożonym przez Unię Europejską. Taniej chyba nie będzie…

Co pan uważa za największy problem, jeśli chodzi o gospodarkę odpadami?

Na pewno niestabilność prawa. To nie ułatwia pracy zarówno spółkom, prowadzącym regionalne instalacje, jak i gminom. Bardzo dużo się zmienia i to wprowadza także dyskomfort dla mieszkańców.

Od kiedy w Krośnie zorientowano się, że trzeba podjąć pewne starania i pomyśleć o gospodarce odpadami, bo to się może opłacić?

Pokłóciłbym się ze słowem „opłaci”. Przy podejmowaniu tego typu inwestycji nie prowadzimy kalkulacji biznesowych, to jest działalność w ramach obowiązków, powierzonych nam przez gminę, prowadzona nie dla zysku, a ukierunkowana na realizację zadań własnych gminy Jest to budowa systemu, który ma pomóc gminom w wypełnieniu nałożonych na nie wymogów. Skupiamy się raczej poszukiwaniu najbardziej efektywnego sposobu realizacji tych zadań. Żeby powiedzieć o początkach gospodarki odpadami w Krośnie musielibyśmy się cofnąć daleko w czasie, do 2006 roku. Wtedy zakończono budowę obecnego Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów. Z Miastem Sanokiem w zakresie gospodarki odpadami współpracujemy od roku 2007. Dalsze zmiany prawa i „rewolucja śmieciowa” z 2011 roku pokazały dobitnie, że jeżeli samorząd nie zatroszczy się o zagospodarowanie odpadów, to nikt tego za nas nie zrobi. Samo Krosno dla siebie nie mogłoby wybudować instalacji, stąd nasze otwarcie na współpracę z innymi gminami. Wiele pracy wymagało przekonanie innych samorządów do przystąpienia do projektu. Dziś z Krosnem współpracuje 28 samorządów, więc osiągnęliśmy bardzo dobry efekt, ale współpraca gmin to dopiero początek. Trzeba jeszcze przygotować projekty, pozyskać środki. Jeśli miałbym odpowiedzieć na pytanie, od kiedy zaczęliśmy przygotowywać ten projekt, który teraz realizujemy to wskazałbym rok 2012, zaraz po wejściu „rewolucji śmieciowej”. Od wtedy zaczęliśmy pracować nad tymi inwestycjami , które obecnie są realizowane.

Rozmawiała Małgorzata Sienkiewicz-Woskowicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ