„Kopa grosza” dla Klaudii Chrapko!

Punkt widzenia w życiu zależy przede wszystkim od nastawienia. Gdyby – jak głosi popularne powiedzenie – punkt widzenia zależał tylko od punktu siedzenia, Klaudia swoją codzienność postrzegałaby wyłącznie przez pryzmat wózka. Wózka inwalidzkiego, który od przeszło dekady jest dla niej koniecznością.

Jednakże podczas rozmowy z Klaudią dowiadujemy się, że jest studentką i pisarką; że jest zapalonym molem książkowym; że interesują ją zarówno sztuka, jak i prawo karne; że ulgę od trosk przynosi jej malarstwo; że tęskni do jazdy konnej; a dopiero na końcu – że każdego dnia musi brać poprawkę na chorobę wymagająca stałej rehabilitacji. Dowiadujemy się tego w dokładnie takiej kolejności a nie odwrotnej. W tonie żartobliwym, pełnym dystansu do siebie, z wyczuwalną pogodą ducha.

Klaudia Chrapko jest studentką III roku kierunku Nowe Media, Reklama, Kultura współczesna w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Jana Grodka w Sanoku. To jej druga inicjatywa związana z wyższym wykształceniem. W latach 2008 – 2012 studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Niestety, ze względu na pogarszający się stan zdrowia musiała przerwać studia i ostatecznie z nich zrezygnować właściwie tuż przed ich ukończeniem.

Jak dziś wspomina, w tym trudnym czasie główną odskocznią dla niej było malarstwo olejne oraz akwarelowe. Można rzec, że w Klaudii mocno odzywa się artystyczny duch i ma to swoje uzasadnienie – jej dziadkiem jest znany zagórski malarz, poeta i prozaik, Leon Chrapko. I choć pędzel i sztaluga są jej bliskie, to Klaudia przede wszystkim maluje słowami. Uwaga! Zapewne przez wrodzoną skromność i dużą dawkę literackiego autokrytycyzmu nie jest łatwo od Klaudii dowiedzieć się, że pisze wiersze od kiedy skończyła dziesięć lat (przez długi okres wyłącznie „do szuflady”); że wydała swój pierwszy tomik w 2016 r.; że jej wiersze pojawiły się w trzech antologiach Stowarzyszenia Autorów Polskich: „Wolność”, „Pętla” oraz „Maki”. Na pytanie o twórczość prozatorską nieśmiało przyznaje, że „coś tam jest, ale jeszcze niewydane”.

Będąc już na ostatniej prostej do obrony pracy dyplomowej Klaudia dobrze wspomina trzy lata studiów w sanockiej PWSZ. Zarówno jeśli chodzi o nabytą wiedzę oraz umiejętności na kierunku Nowe Media, jak i o udogodnienia dla osób z podobnymi do niej problemami zdrowotnymi. We wszystkich budynkach (z wyjątkiem budynku A) znajdują się podjazdy dla wózków, windy oraz toalety przystosowane dla osób niepełnosprawnych. W poruszaniu się na terenie uczelni pomaga jej uczelniany asystent, a nad wszelkimi sprawami natury organizacyjno-dokumentacyjnej czuwa pełnomocniczka rektora ds. osób niepełnosprawnych, Ludmiła Komardin.

Dzięki pani Iwonie Rajtar – mamie niepełnosprawnego Adriana, studenta sanockiej PWSZ – tegoroczna edycja zbiórki „Kopa Grosza” poświęcona jest Klaudii Chrapko, dla której regularna rehabilitacja jest absolutnie kluczowa do utrzymywania i polepszania sprawności fizycznej. Klaudia przyznaje także, że najpilniejszą jej potrzebą jest aktualnie nowy wózek elektryczny, który pozwoli jej na dodatkową odrobinę niezależności w codziennym poruszaniu się. Koszt podstawowego modelu takiego wózka to wydatek kilkunastu tysięcy złotych. Mimo że istnieje możliwość dofinansowania za sprawą Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych oraz po części również Narodowego Funduszu Zdrowia, to niezbędny w takim przypadku jest finansowy wkład własny przekraczający połowę wartości planowanego wydatku.

Mówi się, że żeby chorować, to trzeba mieć zdrowie. Znaczy to ni mniej, ni więcej – mieć pogodę ducha, wewnętrzną siłę i upór, pasję dla której wstaje się każdego dnia oraz konsekwencję w dążeniu do celu. Mimo poważnych problemów zdrowotnych Klaudia udowodniła i udowadnia nadal, że nie brak jej żadnej z powyższych cech. Pokazuje również, że towarzyszący jej wózek być może jest i warunkiem, ale za to nie jest wymówką.

źródło: PWSZ Sanok

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj