Dni pomarańczy w „Świetliku”

Dni pomarańczy w „Świetliku”

Zapach aromatycznej pomarańczy, smak gorzkiej czekolady oraz rozgrzewająca herbata. Podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej Stowarzyszenia „ŚWIETLIK” obchodzili dni pomarańczy.

Dni pomarańczy w „Świetliku 3 300x200 - Dni pomarańczy w „Świetliku”– Nasi uczestniczy warsztatów są już w pewnym wieku. Organizując dni pomarańczy chcieliśmy zwrócić ich uwagę na sposób odżywania się oraz zdrowy styl życia. Chcieliśmy pokazać, że słodycze można połączyć z owocami. Poza tym zaczął się okres jesienny i sezon na pomarańcze – mówi Aneta Bober, terapeutka.

Dwudniowe warsztaty kulinarne zostały zorganizowane ze środków współfinansowanych z Gminy Miasta Sanoka oraz własnych. Dzięki funduszom przeznaczonym na ten cel została zakupiona zmywarka do naczyń, suszarka elektryczna do warzyw i owoców oraz zestaw obiadowy.

– Dzięki zakupowi sprzętu AGD nasi podopieczni mogli nauczyć się ich obsługi. Zorganizowaliśmy trening, poprzez który nabyli nowych umiejętności – tłumaczy Adrian Wawrzyński, kierownik warsztatów.

Dni pomarańczy w „Świetliku” 5 300x169 - Dni pomarańczy w „Świetliku”Fartuszki oraz czapki, które mieli na sobie podczas warsztatów kulinarnych jego uczestniczy uszli specjalnie na tę okazję podopieczni Joanny Pszennej w pracowni tkacko-krawieckiej.

 

Dni pomarańczy rozpoczęły się od wykładów. Marcin Szymko, terapeuta wygłosił prelekcję na temat zdrowego stylu życia. Opowiedział co jeść, jakich produktów unikać, na co zwracać uwagę, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania nasz organizm oraz zwrócił szczególną uwagę na śniadanie, które często jest pomijane w codziennym jadłospisie. Terapeuta omówił wszystkie zagadnienia w taki sposób, aby podopieczni mogli je zrozumieć, tym bardziej, że mają różne stopnia niepełnosprawności intelektualnej. Po części wykładowej odbyły się warsztaty kulinarne.

Dni pomarańczy w „Świetliku” 7 300x169 - Dni pomarańczy w „Świetliku”Pod czujnym okiem Anety Bober oraz Iwony Stabryły uczestnicy zajęć najpierw kroili pomarańcze w plasterki, po czym trafiały one do elektrycznej suszarki, gdzie suszyły się przez 20 godzin. Z wysuszonych plasterków przygotowali na drugi dzień rozgrzewającą i aromatyczną pomarańczową herbatę. Najwięcej frajdy uczestnikom sprawiło krojenie pomarańczy w kostkę i zanurzenie ich w kąpieli czekoladowej. Oblane gorzką czekoladą cząstki pomarańczy szybko znikały ze stołu, zanim trafiły do lodówki, aby czekolada mogła zastygnąć. Kolejnym etapem warsztatów była aromaterapia. Na zakończenie zajęć warsztatowicze ozdabiali goździkami owoce. Było to bardzo relaksacyjne zajęcie. Aromat rozszedł się po całym budynku. Zwabieni zapachami podopieczni „ŚWIETLIKA” nieustanie zaglądali do kuchni.

– W drugim dniu podopieczni przygotowali ciasto, z którego usmażyli naleśniki oraz przyrządzili nadzienie pomarańczowo-serowe. Mieli za zadanie wykazać się twórczością oraz przyszykować stół według obowiązujących zasad savoir vivre. Przygotowali dla nas degustację wykorzystując do tego nową zastawę obiadową. Na zakończenie dni pomarańczy warsztatowicze odbyli trening obsługi zmywarki – wyjaśnia Aneta Bober.

Uczestnicy warsztatów z chęcią podzielili się swoimi smakołykami z podopiecznymi WTZ Stowarzyszenia „ŚWIETLIK”. Teraz w planach mają pieczenie pierniczków na święta. W warsztatach kulinarnych oprócz podopiecznych „ŚWIETLIKA” udział wzięli zaprzyjaźnieni wychowankowie Warsztatów Terapii Zajęciowej Stowarzyszenia „PROGRES”. Zostali oni zaproszenie w ramach projektu. Łącznie w całym programie wzięło udział 12 protegowanych, po sześciu z każdego WTZ-u.

– Poprzez wspólne inicjatywy możemy się integrować. Zarówno my, terapeuci oraz nasi podopieczni. Pragniemy trzymać się razem i działać na rzecz naszych wychowanków – dodaje na koniec Adrian Wawrzyński.

dcz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj