Traperska przygoda w Dolinie Osławy

Traperska przygoda w Dolinie Osławy

Dzikie Bieszczady…prawdziwa traperska przygoda oraz odpoczynek nad brzegiem malowniczych Jeziorek Duszatyńskich. Tak niezapomnianej wyprawy mieli okazję posmakować uczestnicy wycieczki z cyklu „W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK”.

Blisko 60-osobowa grupa turystów wyruszyła na traperską przygodę w Dolinie Osławy. Tym razem wycieczkę poprowadził przewodnik Wiesław Sternik. Najpierw przejazd malowniczą trasą autokarem przez Bykowce, Załuż, obok bunkrów Linii Mołotowa i Rezerwatu „Sobień”, następnie przez Lesko, Baligród, Cisnę kończąc w Smolniku, gdzie na turystów czekały wozy traperskie. Wycieczkowicze podziwiali dzikie Bieszczady z pokładu dyliżansów.

Przeprawiali się kilkukrotnie przez górską rzekę Osławę. Przejeżdżając 20 km odcinek wozami traperskimi, ciągniętymi przez konie, wycieczkowicze podziwiali oryginalne budownictwo tej malowniczej krainy, łemkowskie chyże, przydrożne kapliczki oraz krzyże.  Uczestnicy wycieczki mieli okazję zobaczyć retory związane z wypałem węgla drzewnego. To stara sztuka, która niestety w Bieszczadach już zamiera. Pierwsza część przejażdżki zakończyła się w Duszatynie (480 m n.p.m), skąd grupa udała się na leśny godzinny spacer do Jeziorek Duszatyńskich, które powstały w wyniku największego osuwiska ziemi w Karpatach. Wędrując szlakiem turystycznym w rezerwacie Zwiezło najpierw udali się do pierwszego jeziorka ( 683 m n.p.m), by później odpocząć nad brzegiem górnego jeziorka (701 m n.p.m). Jeziorka znajdują się w środku lasu, na stokach góry Chryszczata (997 m n.p.m).

Po krótkim odpoczynku, sesji fotograficznej oraz wysłuchaniu informacji, które przedstawił Stanisław Sieradzki, prezes PTTK na temat powstania tego osobliwego zjawiska przyrodniczego jakimi są niewątpliwe Jeziorka Duszatyńskie. Nad Jeziorkami Duszatyńskimi kilkukrotnie bywał Karol Wojtyła (święty Jan Paweł II). Wspomnienie z pierwszego pobytu nad Jeziorkami Duszatyńskimi w 1953 roku odnajdujemy w dramacie zatytułowanym „Przed sklepem jubilera” w monologu Teresy. W 1957 roku ks. Karol Wojtyła nad górnym jeziorkiem ponownie odprawił mszę świętą. Drogą powrotną grupa udała się na leśną polanę, gdzie czekało na nich ognisko z kiełbaskami. Po niezapomnianej przygodzie grupa wyruszyła do domu.

dcz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj