Audyt wykazał nieprawidłowości

 

Przerost zatrudnienia nauczycieli oraz pracowników niepedagogicznych, słaba demografia oraz niedostosowana do realiów sieć organizacyjna szkół – takie wnioski płyną z przeprowadzonej analizy finansowo-gospodarczej oświaty w mieście Sanok. Ponad milion złotych miasto dołożyło do kształcenia uczniów spoza jego granic (dotyczy klas 1-3). 30% środków z budżetu miasta przeznaczane jest na oświatę.
Eksperci z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej Podkarpackiego Ośrodka Samorządu Terytorialnego przeprowadzili analizę finansowo-organizacyjną oświaty w Sanoku. Audyt był opracowany z danych z ostatnich trzech lat.

Oświata kosztuje

Wysokość dochodów miasta Sanoka w latach 2019-2021 oscyluje w granicach 191-195 mln złotych. W tych latach dochody miasta rosną. Rosną także subwencje i dotacje, zaś dochody własne sukcesywnie spadają. Dochody miasta Sanoka w 2019 rok to ponad 40% subwencje i dotacje. W 2020 roku stanowią już ponad 50%. Budżet miasta zakończył się w 2019 roku deficytem w wysokości 8,6 mln zł. W 2020 roku 2,44. Plan na 2021 przewiduje deficyt w wysokości ok. 19 mln zł.
– Samorząd powinien podjąć działania mające na celu ograniczenia wydatków bieżących, a jednocześnie zwiększenia dochodów bieżących (np. eliminacje obniżek górnych stawek podatkowych uchwalanych ulg i zwolnień.) – uważają audytorzy.
Rok budżetowy w 2019 (wykonanie) zakończył się ujemnym wynikiem operacyjnym – kwota ok. 0,45 mln zł. Budżet na 2021 (plan) zakłada również ujemny wynik operacyjny – ok. 4,3 mln zł. Wydatki budżetu miasta w latach 2019-2020 rosną z 200,5 mln zł w 2019 roku do 210,5 mln zł w 2021 (plan). Wykonanie roku 2020 to spadek do 198 mln zł. Wydatki bieżące to największe część wydatków ogółem. W latach 2019-2020 stanowią około 90% wydatków ogółem. W tych latach wskazują tendencję rosnącą. Najwięcej, bo około 30% wszystkich wydatków w 2020( wykonanie) pochłonął dział 801- czyli Oświata i wychowanie. Audytorzy wskazują, że w analizowanych latach wydatki tego działu wskazują tendencję rosnącą. W 2019 roku wydano na oświatę 56,78 mln zł, w 2020 roku jest to kwota 60,9 mln zł. Plan na rok 2021 zakłada 61,3 mln zł.
– Nie da się oszczędzać na oświacie, to zadanie musi być kosztowne. Natomiast subwencja oświatowa nie pokrywa wydatków ponoszonych przez samorząd – uważa Małgorzata Nieroda, z FRDL.

Przyczyn jest wiele

Koszty jednostkowe kształcenia (utrzymania) ucznia w szkołach prowadzonych przez Miasto Sanok kształtują się na wysokim poziomie. Szczególnie wysoki koszt jednostkowy występuje w SP nr 7 – ponad 19 tys. zł na jednego ucznia, SP nr 9 – 17,15 tys. zł, SP nr 8 – 16,93 tys. zł na ucznia. Audytorzy wskazują, że główną przyczyną takiego stanu może być niedostosowana do realiów sieć organizacyjna szkół. Największe koszty generuje Szkoła Podstawowa nr 7, w której uczy się zaledwie 35 uczniów. Ponadto wskazują, że w placówkach szkolnych jest duża liczba nauczycieli w osobach na etat, średnio w szkołach prowadzonych przez Sanok w roku szkolnym 2020/2021 na jednego nauczyciela w osobie przypada 7,04 uczniów, w SP nr 7 jest to 3,73. Problemem jest także przerost zatrudnienia administracji i obsługi. Według danych GUS (dane za rok szkolny 2017/2018) w Polsce przeciętna liczba uczniów przypadająca na jednego nauczyciela w szkole podstawowej wynosi 12,44, natomiast w województwie podkarpackim 11,05.

Słaba demografia

Demografia jest kluczowa jeżeli chodzi o planowanie organizacji sieci szkół. Analiza danych demograficznych wykazuje, że w latach 2014-2020 spadek liczny urodzeń ( z 321 w 2014 roku do 231 w 2020 roku), co oznacza, że na przestrzeni lat 2021/2022- 2027/2028 w szkołach podstawowych prowadzonych przez Miasto Sanok znacząco zmniejszy się liczba uczniów. W obecnym roku szkolnym 2020/2021 liczba uczniów ogółem wynosi 3066, w 2027/2028 będzie ty tylko 2296 – czyli o 770 uczniów mniej.
Audytorzy zwracają uwagę, że liczba urodzeń nie zawsze obrazuje sytuacje demograficzną w danej jednostce samorządu terytorialnego i jej bezpośredni wzrost z liczbą uczniów w danej szkole. Przy analizach demograficzny dodatkowo bierze się pod uwagę migracje ludności, a także indywidualne decyzje rodziców, do której szkoły wyślą swoje dziecko.
W SP nr 4 i SP nr 7 w roku szkolnym 2020/2021 w sumie 18 uczniów klas I-III nie realizuje obowiązku szkolnego w obwodzie swojej szkoły. W pozostałych szkołach w sumie 183 uczniów klas I-III realizuje obowiązek szkolny z miejscowości ościennych Miasta Sanoka. Najwięcej w SP nr 8 – 50 uczniów, SP nr 2 – 47, SP 3 – 45, SP 6 – 26, SP 9 – 23. Łącznie liczba uczniów spoza obwodów szkół prowadzonych przez Miasto Sanok w klasach I-III wynosi 183. Średni wydatek na ucznia w szkołach w Sanoku za 2020 rok wynosi 13 962 zł na ucznia. Średnia subwencja przypadająca na ucznia w 2020 roku wynosi 8 267 zł. Różnica 5 695 zł to pieniądze jakie samorząd dokłada do kształcenia jednego ucznia. Realizacja obowiązku szkolnego uczniów spoza Miasta Sanoka w klasach I-III szkół miejskich w 2020 roku kosztowała ponad milion złotych.
– Powiększenia miasta o sąsiednie sołectwa będzie w pewien sposób to rekompensowało. Dzieci spoza miasta, które uczą się w miejskich szkołach korzystają ze wszystkich dóbr do których musi dokładać miasto – uważają eksperci.

Za dużo nauczycieli

W roku szkolnym 2020/2021 liczba nauczycieli w placówkach oświatowych prowadzonych przez jst wynosi 625. Liczba etatów 574,43. Wskaźnik zatrudnienia osiągnął poziom 0,91. Dominującą grupą są nauczyciele dyplomowani, którzy stanowią ponad 58% wszystkich zatrudnionych. Audytorzy zauważają, że po likwidacji gimnazjów liczba nauczycieli nie zmalała mimo zmniejszenia liczby klas z 9 ( 6+3) do 8 w gminnym systemie oświaty lecz wzrosła. Zwiększenie liczby nauczycieli w osobach, przy tej samem liczbie etatów prowadzi do zwiększenia kwoty wydatków ponoszonych na wynagrodzenia, w tym także na wypłaty dodatku uzupełniającego. Z analizy wynika, że w szkołach podstawowych prowadzonych przez Miasto Sanoka średnia liczba uczniów przypadająca na etat nauczycielski kształtuje się poniżej średniej krajowej i wojewódzkiej, co oznacza, że gminne placówki oświatowe zatrudniają za dużo nauczycieli.

Rekomendacje

Audytorzy po dokładnej analizie projektów arkuszy organizacyjnych szkół publicznych Miasta Sanoka na rok szkolny 2020/2021 przedstawili kilki rekomendacji, które miasto powinno wdrożyć w zakresie organizacji pracy szkół. Może to przynieść oszczędność dla budżetu miasta na poziomie od 2,2 mln zł do 3 mln zł., w zależności od ujęcia godzinowego lub etatowego planowanych w arkuszach organizacyjnych godzin zajęć edukacyjnych w jednym roku szkolnym. Audytorzy podkreślają, że wszystkie propozycje rozwiązań są rozwiązaniami mającymi pełne uzasadnienie ekonomiczno-administracyjno-prawne.
– Wprowadzane rekomendowanych rozwiązań z pewnością przyniesie miastu wymierne efekty oszczędnościowemu nie powodując obniżenia poziomu dydaktyczno-wychowawczo-opiekuńczego placówek oświatowych. Zaoszczędzone środki finansowe, mogą pozwolić na realizacją innych zadań oświatowych, czy pozostałych zadań wynikających z ustawy o samorządzie gminnym – twierdzą audytorzy.

Rekomendują oni utworzenie czterech zespołów szkolno-przedszkolnych: Zespół Szkolno- Przedszkolny nr 1, w skład którego weszłyby: Szkoła Podstawowa nr 1 oraz Samorządowe Przedszkole nr 3 wraz z filią.
Zespół Szkolno- Przedszkolny nr 2 złożony z: Szkoła Podstawowa nr 2 oraz Samorządowe Przedszkole nr 2. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3, w skład którego wchodzi: Szkoła Podstawowa nr 3 oraz Przedszkole nr 4. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 4, w skład którego wchodzi: Szkoła Podstawowa nr 4 oraz Samorządowe Przedszkole nr 2.
Ponadto rekomendują zmiany w kadrze. Kadra kierownicza zespołu – 1 dyrektor. Z chwilą utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego dyrektorem jednostki zostałby obecny dyrektor szkoły podstawowej. W zależności od ilości oddziałów stworzonoby funkcję wicedyrektorów. Audytorzy zalecają racjonalne wykorzystanie potencjału kadry pedagogicznej (nauczyciele języków obcych, pedagodzy, psycholodzy, logopedzi i inni.). Zalecają również efektywniejsze wykorzystanie bazy lokalowej i zapewnienie lepszych warunków do nauki dla dzieci przedszkolnych np. korzystanie z sali gimnastycznej. Stworzenie możliwości oszczędnego gospodarowania budżetem i majątkiem zespołu – wspólne zaplecze gospodarcze oraz stworzenie warunków do większej integracji środowiska: nauczycieli, rodziców i dzieci.
Dzięki podjętym rozwiązaniom nastąpi: wzrost subwencji oświatowej dla dzieci 6 lat i więcej. Oddział Przedszkolny w SP nr 4 stanie się oddziałem Przedszkola wchodzącego w skład Zespołu Szkolno-Przedszkolnego. Efektywniejsze wykorzystanie kadry niepedagogicznej i pracowników obsługi, ograniczenie liczby stołówek, liczby konserwatorów, sprzątaczek.

Likwidacja SP nr 7?

W roku szkolnym 2020/2021 w SP nr 7 uczy się 35 dzieci w 3 oddziałach. W SP nr 2 uczy się 591 dzieci w 28 oddziałach, Po połączeniu SP nr 2 uczyłoby się 626 uczniów w 28 oddziałach. Połączenie placówek nie zwiększyłoby dotychczasowej liczba oddziałów w SP nr 2. W klasach I-III ( po połączeniu) średnia liczba uczniów w oddziale wynosi: kl. I – 22.66 uczniów na oddział, kl. II – 22.66 uczniów na oddział. Klasa III – 23.33 uczniów na oddział. Spełniony pozostaje warunek ustawowy, wskazujący, że liczba uczniów w klasie I-III nie powinna przekraczać 25 uczniów. Średnia uczniów w oddziale SP nr 7 wynosi 11.66 – najmniej w całym mieście. Przewiduje się, że ostateczny efekt finansowy wdrożenia proponowanej rekomendacji (według planów wydatków na 2021 rok oraz naliczonej subwencji oświatowej na 2021 rok) wyniesie ponad 158 tys. zł. W wyniku połączenia dwóch placówek samorząd może ograniczyć wydatki o powyższą kwotę. Ponadto w bardziej efektywny sposób wykorzystana zostanie baza lokalowa, kadra pedagogiczna oraz obsługa administracyjna.

Racjonalizacja zatrudnienia

W bieżącym roku szkolnym zatrudnionych we wszystkich szkołach prowadzonych przez miasto Sanok 120,89 etatów pracowników niepedagogicznych. Największy wskaźnik zatrudnienia występie w SP nr 3, zaś najmniejszy w SP nr 2. We wszystkich szkołach występuje przerost zatrudnienia. Łącznie to 67,32 etatów, co kosztuje samorząd ponad 3 mln zł rocznie. Przerost zatrudnianie pracowników niepedagogicznych zaobserwowano również w przedszkolach,. Zatrudnienie 50,56 etatów pracowników niepedagogicznych kosztuje rocznie ponad 2,3 mln zł.
– Ostateczna decyzja, przyjęcia wszystkich lub części przedstawionych propozycji, należy do organu prowadzącego – podkreślają eksperci.

dcz

Archiwalne sesje Rady Miasta: KLIK

4 KOMENTARZE

  1. NAUCZYCIELKA: Oto, dlaczego wszyscy mi tej pracy zazdroszczą! 1. Jestem czynnym nauczycielem i pragnę poinformować, że pracuję tygodniowo około 14 godzin, serio, nie żartuję (18×45 minut). 2. Pozostałe 15 minut to chwila relaksu przy muzyce w otoczeniu radosnej młodzieży – i te cudowne pogawędki z uczniami. 3. Wywiadówki i konsultacje z rodzicami jako forma życia towarzyskiego – wszak późnymi popołudniami. 4. Sprawdzanie prac uczniowskich to codzienna porcja literatury – różne style i gatunki: trafia się science fiction, horror, a nawet kabaret, bywa i śmieszno, i straszno. 5. Rozrywki dostarcza mi również darmowa turystyka w otoczeniu nastolatków, całodobowych obieży-światów, z naciskiem na intensyfikację wypraw nocnych. 6. Aby się wieczorami nie nudzić, prowadzę korespondencyjny klub mailowy z rodzicami – doznania niezapomniane. 7. Mam możliwość uczestniczenia w Radach Pedagogicznych, na których mogę posiedzieć z koleżankami i zademonstrować nową kreację z kolekcji na wagę – wiosna 80. 8. Bilety do teatru są drogie, więc zawsze można szkolny teatrzyk zaliczyć – cud darmoszka, szczególnie wtedy, gdy się miesiącami nad nim nie pracuje. 9. Mam szansę realizować się jako szkolna komisja śledcza do spraw – „Kto wyrwał sedes?” albo „Kto zeżarł Jasiowi kanapkę?” 10. W karnawale mogę skorzystać z darmowego balu, jakim jest studniówka, płacimy tylko za jedzenie, a potem zabawa i dbanie o wizerunek szkoły poprzez wynoszenie butelek po wódce, które dzięki Bogu leżą w jednym miejscu – pod stołami. Panie Ministrze oraz Drodzy Rodzice dziękuję za możliwość tak atrakcyjnego spędzania czasu. Nie oczekuję nienależnej mi podwyżki, a jedynie dołożenia mi atrakcji. Pozdrawiam serdecznie! Leń i darmozjad. W szkole, w której pracuję jest ponad pięćdziesięciu nauczycieli, z czego około 2/3 ma dorosłe dzieci. Ani jedno z nich nie zostało nauczycielem, a ponad 90% ukończyło studia. Nauczyciele wychowali lekarzy, prawników, inżynierów, programistów. Co z nimi jest nie tak, że widząc luz matki, ojca, wieczne wakacje i wysoką pensję za 18 godzin, nie chcą za nic kontynuować tej chlubnej tradycji rodzinnej, nawet podania nie składają, a przecież my im te posadki przygotujemy po znajomości!

    • Nie bez powodu przekleństwem jest zdanie „obyś cudze dzieci uczył”. Zgoda. Tu jednak nie chodzi o godność i trudy zawodu (choć warto uderzyć się w piersi – także wśród nas są lenie i nieuki), ale o to, że miasto szuka oszczędności. Mam nadzieję, że to dotyczy także innych przestrzeni wydatkowania publicznych pieniędzy, nie tylko oświaty. Jeśli tak będzie, to ok. Zobaczymy. Jeśli uda się z systemu miejskiej oświaty wyeliminować to, co faktycznie niezbędne, wówczas całe środowisko przyjmie to ze zrozumieniem. Z założeniem, że w innych miejscach – na przykład w instytucjach kultury – także wykazana będzie dbałość o wydatki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj