„Przez zielone lasy i wzgórza z Postołowa do Zagórza” – relacja i fotogaleria

„Przez zielone lasy i wzgórza z Postołowa do Zagórza” – relacja i fotogaleria

Kolejny niedzielny poranek upłynął pod znakiem wątpliwości, czy pogoda oraz uczestnicy dopiszą. Po sobotnich burzach i porannych opadach deszczu, można było się spodziewać, że część osób nagle zrezygnuje, ale ku zaskoczeniu organizatorów na miejscu zbiórki stawił się komplet uczestników. Grupa wyjątkowa i najliczniejsza (49 osób!) spośród tegorocznych niedzielnych wycieczek za miasto.

Na propozycję ewentualnej zamiany trasy wycieczki na objazdową, wszyscy zgodnie odpowiedzieli chórem – idziemy na szlak! Jadąc autokarem do Postołowa, uczestnicy wycieczki mieli okazję poznać krótką historię zagórskiej kolei oraz strasznych czasów II wojny światowej, kiedy to w okolicy dochodziło do licznych zbrodni niemieckich, a czego pamiątką są pomniki w Zasławiu, w lesie ”Hanusiska” oraz na zboczach Gruszki.

Spacer rozpoczęliśmy w położonym w dolinie Sanu Postołowie, gdzie przywitała nas orzeźwiająca bryza porannego deszczu. Niestety tym razem, nie było nam dane podziwiać pięknych widoków, które towarzyszą kierowcom jadącym w kierunku Leska. Z tego miejsca można zobaczyć m.in. Pasmo Gór Słonnych wraz z szybowiskiem na Kamionce, Pasmo Żukowa, Jawor nad Soliną, bieszczadzkie Połoniny, ale i ciekawie położone, na zboczach Baszty oraz Czulni, Lesko. Jest to dobry powód, by znowu tu wrócić, a warto.

Podczas naszej wędrówki zdobyliśmy Postołowską Górę oraz Łysą Górę, gdzie zrobiliśmy dłuższą przerwę na drugie śniadanie oraz pamiątkowe zdjęcia. Z każdą minutą pogoda się poprawiała i zaczęło przebijać się słońce. Schodząc w kierunku Wielopola skierowaliśmy się na zielony szlak PTTK, który łączy Zagórz z Bieszczadami, a dokładnie z Krysową. W trakcie wędrówki mogliśmy podziwiać piękne widoki, wśród których można było rozpoznać szczyty Gór Słonnych oraz Pasma Olchowieckiego, a także ruiny klasztoru o.o. Karmelitów Bosych, krzyż Milenijny nad Zagórzem i cerkiewkę w Wielopolu do której zmierzaliśmy. Po obejrzeniu otoczenia świątyni (wewnątrz trwała msza) i wysłuchaniu historii jej powstania, grupa ruszyła w kierunku Zagórza, zatrzymując się na chwilę zadumy na nowym cmentarzu. Wśród licznych grobów, szczególną uwagę zwróciliśmy na zbiorową mogiłę żołnierzy polskich, ewakuowanej strażnicy granicznej w Jasielu, którzy zginęli z rąk UPA 20 marca 1946 roku.

Warto wspomnieć o tym, że część ciał zamordowanych nie odnaleziono do dnia dzisiejszego. Nawiązano również do nieistniejącej już kwatery żołnierzy z okresu I wojny światowej, którą symbolizuje nowo postawiony krzyż oraz tablica z krótkim rysem historycznym. Po krótkiej modlitwie oraz zapaleniu zniczy udaliśmy się na najstarszy zagórski cmentarz na którym można zobaczyć kaplice dawnych właścicieli Zagórza i okolic (Truskolaskich i Gubrynowiczów) oraz groby proboszczów tutejszej parafii (ks. Józefa Winnickiego, ks. Władysława Wójcika – symboliczny, bo zginął w Oświęcimiu), działaczy społecznych (dr Józefa Galanta) oraz powstańców styczniowych. Zapalając znicze pod Krzyżem Powstańczym, oddaliśmy hołd wszystkim tym, którzy polegli w walce o niepodległości naszej Ojczyzny.

Ostatnim punktem programu wycieczki, były odwiedziny najnowszej atrakcji turystycznej Zagórza jaką jest Centrum Kultury Foresterium, malowniczo położone na wzgórzu Marymont, do którego prowadzi oryginalna Droga Krzyżowa autorstwa bieszczadzkich artystów. Wizyta w ośrodku zrobiła na grupie ogromne wrażenie, gdyż w nowoczesny, ale przystępny sposób pokazuje historię nie tylko klasztoru o.o. Karmelitów Bosych, ale również Zagórza i regionu. Dzięki multimediom można zobaczyć to niezwykłe miejsce z innej perspektywy oraz zaglądnąć tam, gdzie nie sięga ludzkie oko. Dopełnieniem wycieczki była panorama z wieży widokowej, skąd mogliśmy prześledzić trasę naszej niedzielnej wędrówki. Tym oto akcentem zakończyliśmy kolejną wycieczkę z przewodnikiem za miasto.

Dziękuję całej grupie za wytrwałość, trasa może nie była zbyt długa (ok. 10 km), ale warunki bardzo zmienne, zaczynaliśmy rajd w deszczu, a kończyliśmy w upale. Szczególne słowa uznania kieruję do najmłodszych oraz najstarszych uczestników naszej wycieczki, którzy po raz kolejny udowodnili, że dla chcącego nic trudnego. Osobne podziękowania kieruję do Prezesa Oddziału Stanisława Sieradzkiego, który zabezpieczał grupę oraz koleżanek Aldony Mękarskiej i Marzeny Nebesio za dokumentację fotograficzną. Do zobaczenia na kolejnych wycieczkach z cyklu „W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK” – relacjonuje przewodnik beskidzki Janusz Kusiak.

foto. Aldona Mękarska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj