W sanockim szpitalu rozpoczął się protest głodowy. Przedstawiciele związków zawodowych domagają się odwołania dyrektorki Wioletty Kacperskiej, zarzucając jej brak rzeczywistego dialogu w sprawie restrukturyzacji placówki. Starosta Robert Pieszczoch zapowiedział spotkanie z protestującymi. Decyzja dotycząca dalszych losów dyrektorki ma zapaść w poniedziałek, 12 października.
Protest rozpoczął się w czwartek, 8 października, o godz. 16.30. Początkowo uczestniczyły w nim cztery osoby reprezentujące organizacje związkowe. Według wieczornej relacji TVN24 liczba protestujących wzrosła do pięciu. Jak informowało Polskie Radio Rzeszów, około 30 kolejnych pracowników zadeklarowało gotowość przyłączenia się do głodówki.
Uczestnicy protestu zapowiadają, że nadal będą wykonywać swoje obowiązki zawodowe, a także nocować w szpitalu. Głodówka ma trwać do czasu odwołania dyrektorki.
Związkowcy zarzucają brak dialogu
Decyzję o rozpoczęciu protestu podjęła wspólna reprezentacja organizacji związkowych działających w SPZOZ. To kolejny etap konfliktu, który zaostrzył się w związku z realizacją programu naprawczego. Wcześniej związki weszły w spór zbiorowy z pracodawcą i wystąpiły z wnioskiem o odwołanie dyrektorki.
Małgorzata Sawicka, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych, w rozmowie z WP abcZdrowie podkreśliła, że pracownicy nie widzą możliwości prowadzenia rzeczywistego dialogu z kierownictwem placówki.
Związkowcy utrzymują, że nie otrzymali wystarczających informacji o planowanych zmianach organizacyjnych. Ich zdaniem przedstawiony program naprawczy jest niespójny, a komunikacja z pracownikami ogranicza się przede wszystkim do spraw dotyczących redukcji zatrudnienia.
Inne stanowisko przedstawia Wioletta Kacperska. W rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów zapewniła, że pozostaje otwarta na dialog. Według dyrektorki istnieje dokumentacja potwierdzająca komunikację z pracownikami, w tym korespondencja mailowa i notatki służbowe. Zapewniła również, że kierownicy poszczególnych działów otrzymali szczegółowe informacje dotyczące planowanej restrukturyzacji.
Decyzja należy do zarządu powiatu
Wniosek związkowców o odwołanie Wioletty Kacperskiej jest rozpatrywany przez Zarząd Powiatu Sanockiego. Już pod koniec września władze powiatu informowały, że podjęcie decyzji wymaga dokładnego przeanalizowania zarzutów i argumentów obu stron.
Rozstrzygnięcie ma zapaść w poniedziałek, 12 października. Do udziału w posiedzeniu zarządu zaproszono przedstawicieli organizacji związkowych oraz dyrektorkę. Związkowcy nie zdecydowali jeszcze, czy wezmą udział w spotkaniu. Małgorzata Sawicka ocenia zapowiedziane rozmowy jako grę na czas.
Starosta Robert Pieszczoch poinformował TVN24, że w piątek zamierza przyjechać do szpitala i porozmawiać z uczestnikami głodówki.
Szpital z ogromnym zadłużeniem
Tłem konfliktu pozostaje trudna sytuacja finansowa placówki, której zadłużenie przekracza 220 mln zł. W ramach działań oszczędnościowych ograniczono wynagrodzenia części pracowników o 30 proc. i rozpoczęto redukcję zatrudnienia.
Dyrekcja przekonuje, że wdrażanie programu naprawczego zaczyna przynosić efekty. Wioletta Kacperska informowała wcześniej o zmniejszeniu miesięcznej straty szpitala z 4,5 mln zł w lutym do około 2,3 mln zł. Związkowcy kwestionują jednak sposób prowadzenia restrukturyzacji i wskazują na niepewność dotyczącą dalszego zatrudnienia.

Ostatnie komentarze