Tomasz Matuszewski został odsunięty od wykonywania obowiązków burmistrza Sanoka na mocy postanowienia prokuratora. Decyzja ma związek ze sprawą zapoczątkowaną zawiadomieniem radnego Grzegorza Nogaja. Zgodnie z przepisami zadania i kompetencje burmistrza ma przejąć jego pierwsza zastępczyni, Teresa Kudroń. Jak jednak poinformowano nas w Urzędzie Miasta, nie potwierdzono jeszcze oficjalnie przejęcia przez nią obowiązków.

 

O zastosowanym środku zapobiegawczym Matuszewski poinformował mieszkańców w poniedziałek 12 października, publikując oświadczenie wideo. Jak przekazał, tego dnia został przesłuchany w prokuraturze w Rzeszowie.

– Nie zgadzam się z tą decyzją i zaskarżę ją do sądu. To sąd oceni jej zasadność. Prawda musi zostać ustalona na podstawie dowodów – zapowiedział burmistrz.

Sprawa sprzed miesięcy

Początkiem postępowania było zawiadomienie złożone 22 kwietnia przez radnego Grzegorza Nogaja do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Według jego relacji podczas rozmowy w styczniu 2025 roku burmistrz miał zaproponować mu stanowisko w jednej z miejskich spółek w zamian za popieranie jego działań w Radzie Miasta.

Nogaj tłumaczył, że decyzję o powiadomieniu organów ścigania podjął po konsultacjach prawnych. Wskazywał również na presję, jakiej – jego zdaniem – doświadczał ze strony burmistrza i jego otoczenia. Matuszewski od początku stanowczo zaprzeczał oskarżeniom.

W maju Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wszczęła śledztwo z art. 229 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego łapownictwa czynnego. Jego prowadzenie powierzono funkcjonariuszom CBA.

Kto przejmie obowiązki?

Zawieszenie w czynnościach służbowych jest środkiem zapobiegawczym przewidzianym w art. 276 Kodeksu postępowania karnego. Nie oznacza uznania winy ani wygaśnięcia mandatu burmistrza. Uniemożliwia jednak wykonywanie związanych z funkcją zadań i kompetencji.

Taką sytuację reguluje art. 28g ustawy o samorządzie gminnym. Jeżeli w gminie powołano więcej niż jednego zastępcę, obowiązki zawieszonego burmistrza przejmuje pierwszy zastępca. W Sanoku jest nim Teresa Kudroń, odpowiadająca dotychczas za sprawy związane z rozwojem miasta. Drugą zastępczynią jest Jowita Nazarkiewicz.

Przepisy przewidują również, że prokurator przekazuje postanowienie przewodniczącemu Rady Miasta, który w ciągu 48 godzin od uzyskania informacji o zawieszeniu powinien pisemnie powiadomić wojewodę o zaistniałej sytuacji i przejęciu obowiązków.

Matuszewski może zaskarżyć zastosowany środek do sądu. Samo wniesienie zażalenia nie wstrzymuje jednak wykonania postanowienia, chyba że sąd zdecyduje inaczej. Zawieszenie może też zostać uchylone lub zmienione, jeśli ustaną przyczyny jego zastosowania.

Burmistrz mówi o polityce

W swoim oświadczeniu Matuszewski powiązał działania prokuratury z sytuacją polityczną w Sanoku. Zwrócił szczególną uwagę na termin wydania postanowienia, przypadający niewiele ponad miesiąc przed referendum w sprawie jego odwołania, wyznaczonym na 15 listopada.

– Jeżeli czyimś politycznym celem było odsunięcie mnie od wykonywania obowiązków burmistrza, to dzisiejsza decyzja prokuratora przynosi taki skutek. Udało się wam – stwierdził, kierując te słowa do swoich przeciwników.

Przekonywał, że od kilku tygodni docierały do niego dokumenty i informacje wskazujące, w jego ocenie, na przygotowywaną przeciwko niemu polityczną rozgrywkę. Podkreślał również, że sytuacja może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie samorządu w okresie podejmowania ważnych rozstrzygnięć inwestycyjnych, budżetowych i organizacyjnych.

Burmistrz zapowiedział przekazanie pełnomocnikom posiadanych dokumentów i materiałów. Oświadczył także, że dysponuje świadkami, którzy mogą przedstawić istotne okoliczności sprawy.

– Będę bronił się konsekwentnie zgodnie z prawem i z wykorzystaniem dostępnych środków – zapewnił.

Ostateczna ocena zasadności zastosowanego środka zapobiegawczego będzie należała do sądu.

Zatrzymany przez CBA

W poniedziałek, 12 października, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Tomasza Matuszewskiego na polecenie prokuratora. W trakcie postępowania zabezpieczono również dokumentację i nośniki danych mogące stanowić materiał dowodowy.

Oprócz zawieszenia w czynnościach służbowych prokurator zastosował wobec burmistrza dozór policyjny połączony z zakazem kontaktowania się ze wskazanym świadkiem, poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju.