Protest głodowy w sanockim szpitalu trwa już piąty dzień. Jeszcze w niedzielę uczestniczyło w nim 20 osób, a dwie wymagały pomocy medycznej. Na poniedziałek zaplanowano rozmowy władz powiatu ze związkowcami i dyrekcją placówki. Tymczasem pojawiają się kolejne pytania dotyczące sytuacji finansowej SPZOZ oraz konkursu na stanowisko dyrektora.
AKTUALIZACJA – 12 października, godz. 13:37:29
W poniedziałek nie zapadnie decyzja w sprawie odwołania dyrektorki Wioletty Kacperskiej – poinformował starosta Robert Pieszczoch. W porannym spotkaniu z władzami powiatu uczestniczyła dyrektorka szpitala, zabrakło natomiast przedstawicieli organizacji związkowych. Kolejne rozmowy ze związkowcami zaplanowano na środę, 14 października, na godz. 9.
Wioletta Kacperska podtrzymała stanowisko, że prowadzona restrukturyzacja zaczyna przynosić efekty. Wyraziła również zaniepokojenie stanem zdrowia pracowników uczestniczących w głodówce.
Źródło: Polskie Radio Rzeszów
AKTUALIZACJA – 12 października, godz. 10:50:06
Protest w sanockim szpitalu przybiera na sile. Jak informuje Polskie Radio Rzeszów, w pomieszczeniach związkowych i socjalnych przebywa już ponad 50 osób uczestniczących w głodówce lub wspierających protestujących. Kilka osób otrzymuje kroplówki, a kilkoro uczestników głodówki trafiło na SOR, gdzie udzielono im pomocy. O godz. 9 rozpoczęły się zapowiadane rozmowy dotyczące sytuacji szpitala.
Początek protestu
Głodówka rozpoczęła się w czwartek, 8 października, z udziałem czterech przedstawicieli organizacji związkowych. W kolejnych dniach dołączali następni pracownicy, w tym ratownicy medyczni. W niedzielę ich liczba wzrosła do 20. Protestujący od soboty przyjmują wyłącznie wodę, rezygnując z soków.
Pojawiły się pierwsze problemy zdrowotne. Jak poinformowało Polskie Radio Rzeszów, w sobotę jednej z pracownic podano kroplówkę, po czym wróciła do domu. Zapowiedziała jednak ponowne przyłączenie się do protestu. W niedzielę kroplówki wymagała kolejna osoba, uczestnicząca w głodówce od czwartku.
Pracownicy nadal wykonują swoje obowiązki zgodnie z harmonogramem dyżurów, a po ich zakończeniu wracają do miejsca protestu. W weekend przyjechali do nich związkowcy z Lublina, deklarując wsparcie.
Dziś rozmowy z władzami powiatu
Na poniedziałek, 12 października, na godz. 9 zaplanowano spotkanie Zarządu Powiatu Sanockiego z przedstawicielami organizacji związkowych i dyrektorką Wiolettą Kacperską. Protestujący domagają się jej odwołania, zarzucając brak rzeczywistego dialogu w sprawie restrukturyzacji placówki.
Starosta Robert Pieszczoch w rozmowie z WP abcZdrowie nie wykluczył odwołania dyrektorki. Przyznał, że ma zastrzeżenia do sposobu jej komunikacji z pracownikami. Jednocześnie pozytywnie ocenił rozpoczęcie procesu restrukturyzacji, zastrzegając, że na ocenę jego efektów jest jeszcze za wcześnie.
Starosta zapowiedział również, że po poniedziałkowym posiedzeniu zarządu zamierza spotkać się z radnymi, zanim zapadnie rozstrzygnięcie dotyczące dalszych losów dyrektorki.
W niedzielę Wioletta Kacperska ponownie zadeklarowała w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów gotowość do dialogu. Zaostrzenie głodówki uznała za niepotrzebną eskalację konfliktu.
Obawy o przyszłość kardiologii
Związkowcy obawiają się też możliwości przekazania kontraktu z NFZ prywatnej firmie, co mogłoby zagrozić zatrudnieniu części personelu.
Wicestarosta Damian Biskup zaprzeczył, aby zapadły jakiekolwiek rozstrzygnięcia w sprawie cesji kontraktu. Potwierdził jednak, że trzech kardiologów złożyło wypowiedzenia, przez co już w listopadzie mogą wystąpić trudności z zapewnieniem obsady dyżurów.
Według wicestarosty prowadzone rozmowy z prywatnym podmiotem dotyczą przede wszystkim wsparcia kadrowego. Jednym z rozważanych rozwiązań jest świadczenie usług przez jego lekarzy w ramach kontraktu należącego do sanockiego szpitala.
Zastrzeżenia do konkursu i finansów
Wątpliwości dotyczące sposobu zarządzania szpitalem zgłasza również Robert Płaziak, który uczestniczył w konkursach na stanowisko dyrektora SPZOZ. W rozmowie z WP abcZdrowie zarzucił nieprawidłowości przy organizacji ostatniego postępowania. Według jego relacji konkurs przerwano na około tydzień, a kandydatom przekazano nowe materiały dotyczące sytuacji placówki. Robert Płaziak twierdzi, że nie ma pewności, czy wszyscy otrzymali identyczną dokumentację.
Poinformował również o złożeniu zawiadomienia do prokuratury. Wicestarosta Damian Biskup potwierdził, że prokurator wystąpił o udostępnienie dokumentów konkursowych, a powiat złożył zażalenie na jego działania. Zarzuty dotyczące organizacji konkursu uznał za całkowicie bezzasadne.
Robert Płaziak kwestionuje również przedstawiane przez dyrekcję informacje o poprawie wyników finansowych szpitala. Sugeruje, że wyliczenia dotyczące zmniejszenia miesięcznej straty mogą nie uwzględniać części zobowiązań, m.in. wobec ZUS-u i lekarzy. Zwraca także uwagę, że wręczenie pracownikom wypowiedzeń nie oznacza natychmiastowego zmniejszenia kosztów zatrudnienia.
Wicestarosta odpiera te zastrzeżenia. Według niego podczas posiedzenia rady społecznej szpitala dyrektorka proponowała Robertowi Płaziakowi przedstawienie szczegółowych wyliczeń i dokumentów, lecz ten nie skorzystał z możliwości zapoznania się z nimi.
![Głodówka zaostrza się [Aktualizacja]](https://tygodniksanocki.pl/wp-content/uploads/2026/10/szpital.jpg)
Ostatnie komentarze