W Sanoku na Stróżowskiej zostanie wybudowane więzienie – brzmi komunikat, przekazany 21 lipca na konferencji w Urzędzie Miasta

Cieszę się, że mogę przywitać dziś tak znakomitych gości: wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, posła ziemi sanockiej Piotra Uruskiego oraz generała Jacka Kitlińskiego, Dyrektora Generalnego Służby Więziennej – tak burmistrz Tadeusz Pióro rozpoczął konferencję prasową, podczas której oficjalnie ogłoszono decyzję o budowie nowoczesnego więzienia z halą produkcyjną na ulicy Stróżowskiej w Sanoku.

Po konferencji, która zrelacjonuje my w gazecie za tydzień, poprosiliśmy o rozmowę posła Piotra Uruskiego:

Dlaczego w Sanoku, a nie w innym miejscu Podkarpacia zaplanowano taką inwestycję?

Powodem jest to, że miasto złożyło właściwą ofertę, odpowiednio przygotowaną. Z drugiej strony muszę przyznać, że ogromną część swojej działalności parlamentarnej kieruję na to, aby pomóc Sanokowi, powiatowi sanockiemu w pozyskiwaniu środków zewnętrznych i inwestycji centralnych. Czuję te tematy jako były samorządowiec, jako mieszkaniec tej ziemi. Wiem, że przez lata byliśmy omijani przez centralne inwestycje. Teraz, m.in. poprzez najlepsze w Polsce dofinansowanie budowy Centrum Rehabilitacji i Sportu, zakup Autosanu przez Polska Grupę Zbrojeniową czyli inwestora, zewnętrznego, państwowego, który jest inwestorem pewnym nadrabiamy ten niedosyt. Teraz Służba Więzienna zbuduje inwestycję za ćwierć miliarda złotych. Pamiętajmy, ze są to miejsca pracy mundurowe, dobrze płatne. Cała infrastruktura, która będzie funkcjonować wokół tak dużego zakładu pracy i duże podatki dla budżetu Gminy Miasta Sanoka. Pamiętajmy, że inne miasta zarabiają, mają dużo większe podatki, dużo większe wpływy do budżetu. Krosno ma blisko 300 mln zł, Sanok dużo mniej. Musimy to nadrobić. Próbuję w tym pomóc, ponieważ wydaje mi się, ze takie były oczekiwania społeczne, kiedy wybierano mnie na posła z terenu Sanoka i powiatu sanockiego.

Na sesji Rady Miasta jeden z radnych powiedział, zaznaczając, że konsultował sprawę z mieszkańcami, że wolałby, aby Sanok kojarzył mu się z inną inwestycją, niż z więzieniem.

Jest to dla mnie niesamowite. Po pierwsze więzienie i tak jest w Sanoku, przenosząc je z centrum miasta na obrzeża robimy tylko lepiej, ponieważ nie wyobrażam sobie jakiejś interwencji typu łapanie więźnia czy strzelaniny w ruchliwym miejscu. Po za tym powstanie nowoczesny, duży zakład karny z halami produkcyjnymi, który daje produkcję i wpływy z podatków. W interesie radnych powinno być to, żeby ze wszystkich sił taka inwestycję wspierać. Wiele miejsc w Polsce stara się o to, a udało się to Sanokowi i z tego powinniśmy się cieszyć.

Na koniec: czy poseł Piotr Uruski czyta „Tygodnik Sanocki”? Co poseł sądzi o tej gazecie?

„Tygodnik Sanocki” jest, był i będzie w mieście, ponieważ musi być jakiś przekaz informacji w formie gazetowej. Tak funkcjonują inne miasta, tak funkcjonuje dzisiaj świat. Dziwi mnie wręcz to pytanie…

Rozmawiała msw

3 KOMENTARZE

  1. Tego się boję, to jest dopiero plan, rzut przestrzenny, a już mówimy o miejscach pracy i co zostało zrobione. Każdy chciałby aby tak było, ale według mnie dużo jeszcze czasu i wody w Sanie upłynie, aż na światło dzienne wyjrzy ta inwestycja.

  2. Współczuję mieszkańcom Stróżowskiej, którzy sporo zapłacili za swoje mieszkania, a wkrótce będą mieli sąsiedztwo więzienia i hali produkcyjnej. No i doczekał się Sanok surrealistycznej etykiety: Sanok miastem Mistrza Beksińskiego i więzienia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj