Symbol świąt – kurczaczek – to nie zabawka

Wszyscy cieszymy się na myśl o świętach i nadchodzącej wiośnie. Markety wręcz prześcigają się w dekorowaniu  wnętrz na świątecznie i radośnie. Jednak czasem chyba przesadzają. Dostaliśmy właśnie list od Czytelniczki:

W sklepie Intermarche postawiono pojemnik z żywymi kurczętami, zapakowali te maluchy do czegoś, co przypomina akwarium, dali im wodę z jakimś lekiem i jedzenie i stoją na środku sklepu. Zestresowane i wystraszone jak 100 diabłów, dzieciaki walą w szybę, żeby się ruszały, światło non stop. Dręczą te kurczaki tak, że chciało mi się płakać. Kto by miał na nich wpływ?”

Spróbujemy sprawę rozpoznać i interweniować, jeżeli trzeba, tymczasem apelujemy o zdrowy rozsądek.

Podobają się Państwu takie praktyki, prowadzone w imię świątecznej atmosfery?

Informacja z Intermarche:

Kurczaczki są za zgodą weterynarza w specjalnym akwarium, wysypanym odpowiednią ściółką. Lampa jaka ich ogrzewa to tak zwana „matka kwoka” dająca odpowiednie światło i ciepło małym kurczętom. Kurczaczki mają odpowiednią karmę i wodę, dostają niezbędne witaminy. Pielęgnowane tak by spełnić wszystkie wymogi. 

Co do dzieci walących w szybę, niestety nie da się przed wszystkimi ustrzec, ale podobnie jest w sklepie zoologicznym. Kurczaczki cieszą maluchy, które nierzadko pierwszy raz widzą pisklęta. 

9 KOMENTARZE

  1. Szanowne Intermarche.

    Kurczaki są żywe, macie w akwarium ptasie dzieci. Małe stworzenia, które nie racjonalizują, to nie jest dla nich naturalne środowisko. Setki, a może tysiące osób, które przechodzą obok akwarium to dla niech NIEWYOBRAŻALNY stres. I proszę nie pisać, że dręczenie kurcząc cieszy dzieci, bo my nie wychowujemy dzieci na małych sadystów i Święta Wielkanocne to święto Kościoła Katolickiego, symbol zwycięstwa miłości i współczucia nad złem, przemocą i okrucieństwem, a nie święto dręczenia piskląt. Te kurczaki mają prawo jak każde żywe stworzenie do szacunku i dbania o ich dobrostan. Akwarium stoi przy samym pasażu, dzieci walą w nie rękami bo chcą je pobudzić do ruchu, stresując te małe ptaszki do nieprzytomności. Nikt nie ma prawa dręczyć zwierząt. Sanok jest dobrym miastem do życia, z porządnymi ludźmi i nie ma w nas zgody na dręczenie nikogo. Sprzedajecie ciastka i mleko, nie jesteście sklepem ze zwierzętami, ani ogrodem zoologicznym. Kurczaki są dręczone, a ekspozycja powinna zostać natychmiast zlikwidowana. Narażanie zwierzęcia na stres w sytuacji gdy nie może się przed nim schować i uciec jest taką sama torturą jak tortury fizyczne. Te ptaki nie mają gdzie uciec są zupełnie bezbronne i to my ludzie musimy je chronić. I proszę nie używać ani dzieci ani wiary jako powodu do dręczenia ptaków. My nie po to dbamy o swoje dzieci, żeby im sklepy fundowały sceny przemocy. Proszę o zaprzestanie tortur psychicznych wobec ptaków i likwidacje ekspozycji. Barbara K.

    • http://informatordrobiarski.pl/sprzet-i-technologie/fizjologia-stresu-ptakow-uzytkowych/
      „Czynniki psychiczne związane z nadmiernym pobudzeniem zwierząt. Wśród zaburzeń natury psychicznej występujących u drobiu są pterofagia i kanibalizm. Badając czynniki odpowiedzialnych za pojawianie się patologii behawioralnych u ptaków użytkowych, poza genetycznymi aspektami (gen PMEL17 QTL), należy również wziąć pod uwagę parametry fizjologiczne, oddziałujące na status wewnątrzustrojowy ptaków. Jednym z neuroprzekaźników zaangażowanych w zachowania o znamionach stereotypii, w tym również wydziobywanie puchu i piór, jest serotonina, o której jest mowa w dalszej części artykułu.”

  2. Ustawa o ochronie zwierząt mówi jednak również o zakazie znęcania się nad zwierzętami, tj. np. utrzymywania zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania. Proszę spojrzeć – są wystawione na hałas przez co mogą odczuwać stres i stłoczone na bardzo niewielkim obszarze. Tyle w temacie. Ten kto to wymyślił powinien sam się przebrać za kurczaka i siedzieć w akwarium.
    Tyle w temacie.

  3. Nie podoba się, przestać robić zakupy w sieci Intermarche. Krótka piłka. Może spadek obrotów uczyli ich na niebawienie się żywymi istotami.
    Uważam, że takie maluszki powinny rozwijac się w ciszy i spokoju.

  4. no strasznie słabo, ktoś to zgłosił już? Ja w takich firmach z automatu przestaję kupować. Co za głupia odzywka, w zoologicznych może i tak jest ale to jest zupełnie inna historia (choć ja z reguły w zoologicznych widzę tabliczki 'nie dotykać szyb’ lub 'zakaz pukania w szybę’ a z tego co wiem intermarcher zoologicznym nie jest… Dziecku jak chce się pokazać pisklę można zabrać na wieś lub pokazać zdjęcie. Dziecko trzeba w pierwszej kolejności uczyć szacunku do zwierząt i ich życia a nie się tłumaczyć edukacją przy tanim chwycie marketingowym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj