Elektryczne Gitary zagrały na Błoniach w finale Dni Sanoka

Chociaż w niedzielę wieczorem rozpadało się i ochłodziło, publiczność niezrażona kaprysami aury bawiła się na koncercie Elektrycznych Gitar. Imponujący był przekrój wiekowy widowni, podrygującej w rytm dobrze znanych piosenek – od ucznia do emeryta…

Zespół śpiewał swoje stare przeboje, niektóre w bardziej drapieżnych, niż kiedyś,  aranżacjach. Kuba Sienkiewicz dowcipnie zapowiadał kolejne utwory. Aleksander Korecki brawurowo wchodził z saksofonem, Tomasz Grochowalski z gitarą basową…

Elektryczne Gitary wykonują piosenki z tekstem. Ich koncerty to krótki zarys historii najnowszej w kontekście socjologiczno-obyczajowym ilustrowany przez karykaturzystę. Wszystko oczywiście zrównoważone muzyką.

„Czy ktoś się przyzna, że w nim jest Dyzma”? – śpiewał pod koniec koncertu Kuba Sienkiewicz.

„Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy” – śpiewali pod sceną i młodzi, i starzy…

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj