Wilki rozszarpały psa. Czytelnicy z Kulasznego zaniepokojeni

Czy zostanie wydana zgoda na odstrzał wilków?

Co jakiś czas media podnoszą temat wilków. Najświeższy temat dotyczy dwóch zaatakowanych pilarzy pod Brzozowem. 

Jak podaje Onet.pl

„O ataku na pilarzy poinformował we wtorek Marcin Bobola z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie (woj. podkarpackie), który rozmawiał z jednym z zaatakowanych mężczyzn.

– Według jego relacji dwa wilki zaatakowały go od przodu, a trzeci od tyłu. Na pomoc ruszył mu kolega. Mężczyźni włączyli piły spalinowe i odganiali się nimi od wilków. Całe zajście miało trwać kilkanaście minut. Zwierzęta, jak opowiadał jeden z mężczyzn, cały czas warczały, a całe zajście było naprawdę niebezpieczne – dodał prokurator.”

„Potwierdzam, że do prokuratury w Brzozowie trafiły takie informacje. Aktualnie weryfikowane są okoliczności tego zdarzenia. Jeśli jednak przebieg wydarzeń zostanie potwierdzony i do pilarzy podeszły wilki, to możemy mówić o dramatycznej sytuacji i ewenemencie na skalę kraju, a nawet Europy” – mówił Marcin Bobola cytowany przez lokalny portal brzozow24.pl.
Onet cytuje jeszcze inne jego słowa: „Jest wiele informacji o tym, że wilki w okolicach Brzozowa zagryzają zwierzęta domowe, szczególnie psy. Sytuacja wygląda na dość dramatyczną i wymaga szybkiej reakcji. Rozmawiałem już na ten temat z miejscowym nadleśniczym. Trzeba coś zrobić, zanim zrobi się ciepło i coraz więcej ludzi będzie wybierać się do lasu”.

Czy prokurator przekroczył swoje uprawnienia?

Jak podało natemat.pl okazało się, że prokurator Marcin Bobola, który zabrał głos, popełnił przewinienie dyscyplinarne. Dodatkowo internauci doszukali się, że jest myśliwym. O co chodzi?

– Prokuratura Rejonowa w Brzozowie na dzień dzisiejszy nie prowadzi żadnego postępowania w związku ze zdarzeniem w lesie. Prokurator Bobola udzielił mediom informacji w sposób bezprawny, bez wiedzy i zgody kierownictwa jednostki – mówi naTemat szef Prokuratury Rejonowej z Brzozowa Zbigniew Piskozub, który podkreślił, że „Wypowiedź prokuratora Boboli, jak słyszę, była całkowicie nieuprawniona, a kontakt z mediami sprzeczny z paragrafem 3 ust 1. regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Do kontaktu z mediami na szczeblu prokuratury rejonowej jest bowiem uprawniony wyłącznie kierownik jednostki, jego zastępca, ewentualnie na podstawie polecenia szefa, prokurator prowadzący sprawę.”

Jaki los czeka trzy wilki, które miały zaatakować pilarzy? Ostatecznie zadecyduje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

– Do sprawy będę mógł się odnieść dopiero wtedy, kiedy odpowiednie pismo, wniosek wpłynie do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Każdy wniosek o wydanie stosownego zezwolenia jest rozpatrywany indywidualnie i analizowany pod kątem merytorycznym. Jeśli w konkretnym przypadku Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uznaje, że zaistniały przesłanki do wydania zezwolenia na wyeliminowanie określonej liczby osobników danego gatunku chronionego zwierząt, wówczas podpisuje decyzję zezwalającą, która zawsze jednak obwarowana jest określonymi warunkami jej realizacji – mówi w rozmowie z Onetem Piotr Otrębski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

W lutym 2018 roku opisywaliśmy historię wilka, który błąkał się  po okolicy. Dlaczego pojawił się tak blisko miasta? Przypuszczenia skonsultowaliśmy z Katarzyną Zabiegą z Fundacji Bieszczadziki.

– Po pierwsze jest zima, a zimą trudniej o pożywienie. Pojedyncze osobniki, najczęściej odrzucone przez watahę, samotne, stare, niepodporządkowane hierarchii stada polują na własną rękę. Kiedy znajdą łatwy dostęp do pożywienia, wracają w to miejsce cyklicznie. Dlaczego polują na psy? To po prostu łatwy do upolowania kąsek. Udomowione psy nie potrafią obronić się przed większym i silniejszym wilkiem. Nie mają instynktu i zwinności wilka – tłumaczyła pani Katarzyna.

 

Dlaczego wilków jest dużo?

Na Słowacji i Ukrainie jest prowadzony odstrzał tego zwierzęcia, natomiast w Polsce jest pod ochroną. Logiczne jest, że wilki emigrują w bezpieczne miejsca. A kiedy na danym terenie jest ich „za dużo” migrują dalej. 

Drugim problemem stają się hybrydy wilka z psem. Hybryda jest potomstwem krzyżówki wilka i psa, wilka i hybrydy, psa i hybrydy lub dwóch hybryd. Hybrydy są często nazywane psami wilczymi. Genetyka to jedyny sposób na określenie, ile wilka i psa znajduje się w hybrydzie. Hybrydy podchodzą bliżej człowieka i często to co wydaje nam się wilkiem podchodzącym blisko siedzib ludzkim, okazuje się hubrydą.

Jednak czy wilk czy hybryda, to tylko  Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska może wydać pozwolenie na odstrzał. 

 

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj