Miasto i starostwo pod lupą prokuratury. Polityczne igrzyska w czasach pandemii?

Miasto i starostwo pod lupą prokuratury. Polityczne igrzyska w czasach pandemii?

Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie sprzedaży Sosenek oraz w sprawie porozumienia intencyjnego, sporządzonego przy składaniu wniosku  o dofinansowanie budowy przeprawy mostowej na Sanie. Decyzja Prokuratury Okręgowej nastąpiła po tym, jak Prokuratura Rejonowa w Brzozowie odmówiła wszczęcia śledztwa. Zarzut niedopełnienia obowiązków dotyczyć może starosty i wicestarosty powiatu sanockiego oraz burmistrza Sanoka.

Poseł zawiadamia Prokuraturę Rejonową

W styczniu do urzędu miasta wpłynęło pismo z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie z prośbą o informacje dotyczące sprzedaży Sosenek. W uzasadnieniu prośby: pismo złożone 12 stycznia przez posła Piotra Uruskiego, z którego wynika, że działka została sprzedana na kilka miesięcy przed ogłoszeniem budowy mostu i infrastruktury na 65 mln złotych.

Prokuratura w Brzozowie badała także sprawę porozumienia pomiędzy miastem a powiatem, którego sporządzenie wynikało z warunków naboru wniosków o dofinansowanie budowy przeprawy mostowej na Sanie. Miasto zobowiązało się do podjęcia starań o wybudowanie nowego mostu oraz – pod warunkiem, że starania zostaną uwieńczone sukcesem – do przejęcia od powiatu i zaliczenia do dróg gminnych tymczasowego mostu w ciągu ulicy Białogórskiej. Dokument intencyjny sporządzono w marcu 2019 roku i dołączono do wniosku o dofinansowanie budowy nowej przeprawy przez rzekę. Wniosek zresztą nie zyskał akceptacji. Już po sprzedaży terenu Sosenek złożono kolejny zaktualizowany wniosek, który za kilka miesięcy uzyskał pozytywną weryfikację.

Po złożonych wyjaśnieniach prokuratura Rejonowa w Brzozowie podjęła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa. 5 marca akta sprawy przekazała Prokuraturze Okręgowej w Krośnie. Niestety, nie otrzymaliśmy kopii postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego sporządzonego w Brzozowie.

Zawiadomił… anonim oraz inne instytucje

Prokuratura Okręgowa w Krośnie poinformowała nas, że śledztwo zostało wszczęte 7 kwietnia – zarówno w sprawie sprzedaży Sosenek, jak i w sprawie tzw. „porozumienia mostowego”. O wszczęciu postępowania poinformowano Gminę Miasta Sanoka na ręce przewodniczącego Rady Miasta.

Na pytanie o powód wszczęcia śledztwa, otrzymaliśmy odpowiedź następującą: „Anonimowe zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie zostało złożone w dniu 23 listopada 2020 r., a kolejne, z dnia 1 grudnia, wpłynęło za pośrednictwem innych instytucji”.

Prokuratura Okręgowa w Krośnie zleciła zbadanie sprawy Prokuraturze Regionalnej w Brzozowie, jednak po otrzymaniu akt sprawy z Brzozowa i po ich analizie w ramach zwierzchniego nadzoru służbowego w porozumieniu z Prokuraturą Regionalną w Rzeszowie, orzeczono, że postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania zostało podjęte przedwcześnie.

Sosenki wśród złotych przebojów

Poseł Piotr Uruski na antenie Radia Złote Przeboje w rozmowie z Elżbietą Mazur (audycja emitowana 13 kwietnia o godz. 22.00) przekonywał słuchaczy, że sprzedano Sosenki zbyt tanio, ponieważ „teren nie był skomunikowany”. Dlaczego nie poczekano ze sprzedażą – pytał. „65 milionów zainwestowanych w okolicy musi zwielokrotnić wartość takiego gruntu”.

Poseł nie ukrywał, że to on złożył zawiadomienie do organów ścigania. Przekonywał, że to dla dobra sprawy, ponieważ „w dużym mieście będzie dostęp do biegłych, którzy znają się na wycenach nieruchomości i zapewnią większą bezstronność całemu postępowaniu i wyjaśnieniu tej sprawy”. 

Poseł, na pytanie dziennikarki o wiedzę na temat odmowy wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę Rejonową w Brzozowie, oświadczył, iż nic mu na ten temat nie wiadomo. „Oczywiście wystąpię do Prokuratury Krajowej w tej sprawie, aby dowiedzieć się, na jakim etapie jest sprawa i czy nastąpiło umorzenie. Z tego, co ja wiem, z moich kontaktów z Prokuraturą, to twierdzi ta Prokuratura, że umorzenie nie nastąpiło, że są prokuraturą zbyt małą, żeby podjąć czynności w tej sprawie. W związku z tym w trybie nadzoru wzięła to prokuratura nadrzędna w Krośnie. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurą”.

Burmistrz nalega na intensyfikowanie działań

 „Proszę o zintensyfikowanie działań w przedmiocie prowadzonych postępowań i jednocześnie wyrażam gotowość niezwłocznego stawiennictwa na każde wezwanie Prokuratury, celem możliwie najszybszego ustosunkowania się do przedmiotu prowadzonych postępowań bądź złożenia wyjaśnień. Moja gotowość wynika z tego, że upubliczniona informacja o prowadzonych postępowaniach w sposób istotny i niekorzystny wpływa na powagę piastowanego przeze mnie urzędu, jak i  wizerunek Gminy Miasta Sanoka, w związku z czym w interesie społecznym, dobra mieszkańców, a także godności piastowanego przeze mnie urzędu jest , by postępowania te były prowadzone możliwie najszybciej, po to by usunąć istniejący w przestrzeni publicznej stan niepewności  co do wiarygodności i rzetelności zawiadomień, które były przyczynkiem do wszczęcia przez Prokuraturę rzeczonych postępowań” – napisał burmistrz Tomasz Matuszewski w piśmie do Prokuratury Okręgowej w Krośnie, gdy o informację o wszczęciu postępowania przekazał mu przewodniczący Rady Miasta.

Departament milczy

Podobno sprawa sprzedaży Sosenek trafiła także do Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej. Próbowaliśmy tę informację potwierdzić, jednak na przesłane do rzecznika Departamentu pytania, nie uzyskaliśmy na razie odpowiedzi.

Kiedy wkroczy NIK?

Czy jest jeszcze jakiś organ ścigania, który został pominięty przy zbadaniu sprawy sprzedaży Sosenek? Radny Roman Babiak zgłosił swój niepokój do CBA, poseł do Prokuratury – od Regionalnej do Krajowej, tak zakomunikował w radiu. O ile poseł powołuje się na liczne zapytania i podejrzenia mieszkańców, związane ze sprzedażą Sosenek, o tyle trudno uwierzyć, że przeciętny sanoczanin dogłębnie zna historię „porozumienia mostowego”. Tutaj można liczyć wyłącznie na inwencję lokalnych polityków.

9:01:04

 

 

3 KOMENTARZE

  1. Poseł zgłosił, a prokurator twierdzi, że zgłoszenie było anonimowe. To trzeba jakoś wyjaśnić. W przeciwnym razie można odnieść wrażenie, że ktoś tu mija się z prawdą. Poseł? No bo chyba nie prokurator…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj