Jak reprezentacja Polski poradzi sobie na Mistrzostwach Europy

Jak reprezentacja Polski poradzi sobie na Mistrzostwach Europy?

Jeśli nie będziemy świadkami kolejnej zmiany terminu to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że do najbliższych Mistrzostw Europy w piłce nożnej pozostało niewiele ponad pięć miesięcy. Mniej więcej tyle samo czasu na dokładne przyjrzenie się zespołowi ma nowy szkoleniowiec reprezentacji Polski Paulo Sousa. Czy zdoła osiągnąć sukces ze swoimi świeżo upieczonymi podopiecznymi?

Dobry kontakt podstawą

Jednym z głównych zarzutów kierowanych w stronę Jerzego Brzęczka było to, że nie potrafił zbudować pozytywnych relacji z piłkarzami, a zwłaszcza z Robertem Lewandowskim. W kilka dni po zwolnieniu wyszło również na jaw, że spore zamieszanie wśród zawodników wywoływała osoba psychologa kadry Damiana Salwina.

Jego metody pracy z zawodnikami miały być mówiąc delikatnie „dość kontrowersyjne”. Jako że były trener kadry ufał mu bezgranicznie, to pierwsze zgrzyty na linii Boniek-Brzęczek miały pojawić się wraz z chwilą, w której prezes PZPN zakomunikował, że działania Salwina wykraczają znacząco ponad jego kompetencje.

Jeśli wierzyć opowieściom, które ujrzały światło dziennie, to umiejętności interpersonalne Paulo Sousy są na zdecydowanie wyższym poziomie. Może udowodnić to przed meczem z naszym najgroźniejszym przeciwnikiem, a więc spotkaniem Polska – Hiszpania. Euro 2020 będzie zresztą dla niego wielkim testem. Testem, w którym nie będzie miejsca na błędy.

Przeciętność może nie wystarczyć

Nie ma się co oszukiwać. Reprezentacja Polski nie należy do europejskiego topu. W nieformalnym zestawieniu drużyn narodowych na Starym Kontynencie odpowiednim miejscem dla naszych Orłów jest początek drugiej dziesiątki. Jedyną pozycją, o której obsadę nie musimy się martwić jest bramkarz. W każdej z kolejnych formacji na boisku mamy pewne braki, które niestety zostaną bezlitośnie uwidocznione na tle innych, silniejszych reprezentacji.

W obronie spokojni możemy być w zasadzie tylko o jej środek. Boczni defensorzy są co prawda dość solidni, jednak dotychczasowa rotacja na tych pozycjach nie dała odpowiedzi na pytanie, kto powinien być podstawowym graczem pierwszej jedenastki na Euro 2020. Środek pomocy posiada pewną jakość, lecz niestety brak mu kreatywności. Piotr Zieliński w kadrze a Piotr Zieliński w Napoli to niestety wciąż dwie różne osoby. Zmiana szkoleniowca może być dla niego swoistą nadzieją na odegranie znaczącej roli w biało-czerwonej koszulce. Umiejętności czysto piłkarskich nie można mu przecież odmówić. Może poprzedni trenerzy nie potrafili po prostu ich wykorzystać?

Analogicznie było w przypadku Roberta Lewandowskiego, który pod skrzydłami Jerzego Brzęczka nie pokazywał z pewnością pełni swoich umiejętności. Paulo Sousa od pierwszych chwil po mianowaniu go szkoleniowcem reprezentacji Polski nie ukrywał, że ta kadra będzie budowana wokół prawdziwych liderów z mentalnością zwycięzców, jakim bez wątpienia jest popularny Lewy. Widać więc dokładnie, że każda z formacji naszej drużyny narodowej posiada swoje mocne punkty. Jeśli zestawimy je w jednolitą całość, wychodzi jednak na to, że wciąż to tylko zbieranina piłkarzy, a nie zespół z prawdziwego zdarzenia.

Głównym zadaniem Paulo Sousy będzie zatem zbudowanie solidnej drużyny, w której system naczyń połączonych będzie mógł działać bez względu na okoliczności. Należy więc gorąco wierzyć w to, że starczy mu na to czasu i jego przygoda z kadrą nie skończy się w ledwie kilka chwil po rozpoczęciu. 

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj